Wpisy z Piotr Tomczak
19 września 2011 @ 16:13 · Kategoria Piotr Tomczak
Na początku września 2005 r. uczestniczyłem w zjeździe PTM we Wrocławiu. Był on połączony z XIX Szkołą Dydaktyki Matematyki. W praktyce oznaczało to że uczestnicy zjazdu mieli do wyboru uczestniczyć w wykładach poświęconych tzw. czystej matematyce lub pójść na te dotyczące nauczania tego przedmiotu. Niestety w kolejnych latach ta tradycja została zerwana. Zjazdy PTM odbywał się zazwyczaj na początku wakacji a kolejne SDM tuż po ich zakończeniu. Mimo że oba spotkania dotyczyły matematyki a społeczeństwo zaczynało coraz żywiej dyskutować o obowiązkowej maturze z tego przedmiotu, dwa środowiska akademickie nie mogły wpaść na pomysł że warto kontynuować „model wrocławski”.
Starałem się bywać na obu spotkaniach. Na PTM nawet miałem dwa krótkie wystąpienia w tzw. sesji popularnonaukowej. Jednak w tym roku zaszły pewne zmiany. Kolejny zjazd PTM odbył się w Łodzi tydzień temu. Czerwcowo-lipcowa tradycja została porzucona. Tym razem spotkanie miało charakter międzynarodowy, polsko-izraelski. Ale najbardziej zaskoczył mnie fakt pojawienia się pełnoprawnej sesji dotyczącej edukacji matematycznej, COMMON TRENDS IN MATHEMATICS EDUCATION
RESEARCH IN POLAND AND ISRAEL.
Można się tylko cieszyć że edukacja matematyczna ponownie zainteresowała poważne kręgi akademickie gdyby nie fakt że tydzień wcześniej w Bielsku-Białej odbyła się XXV Szkoła Dydaktyki Matematyki temu samemu tematowi poświęcona.
Jak widać z Łodzi do Tel Awiwu jest zdecydowanie bliżej niż z Łodzi do Bielska.
Na koniec dodam że ten fakt (różnicy w odległościach) może dziwić jedynie osoby o niezbyt dużej wiedzy matematycznej. Matematycy doskonale wiedzą że istnieją bardzo różne metryki, czyli w uproszczeniu sposoby mierzenia odległości, i nie zawsze najkrótsza droga to ta jaka zwykłym śmiertelnikom przychodzi do głowy. Swoją drogą ciekawe czy istnieje jakiś szybki algorytm zliczający ziarenka piasku w piaskownicy?
Strona PTM
Informacje o SDM
12 września 2011 @ 10:22 · Kategoria Piotr Tomczak
Jeżeli ktoś był na facebooku 8 września to mógł znaleźć tam nową wersję aplikacji maturalnej „Dziś matura”. Tym razem jest to wersja 2012, z dużo większą ilością zadań.
Pierwsza wersja aplikacji została uruchomiona w lutym b.r. Wykorzystaliśmy w niej ok. 90 zadań z podręcznika wydawnictwa Aksjomat z Torunia. Tym razem baza zadań została zwiększona do blisko 400. Zasady pozostają te same, każdego dnia jedno zadanie zamknięte do rozwiązania, dostęp do nierozwiązanych zadań z poprzednich dni i możliwość trzykrotnego resetowania swojego wyniku jeżeli ktoś nie będzie zadowolony z uzyskiwanych rezultatów. Aplikacja jest dostępna dla wszystkich użytkowników facebooka z jednym małym warunkiem, trzeba byś fanem strony kalkulatory. W życiu tak naprawdę nic nie jest za darmo 
Czy dzięki takiej aplikacji można zdać maturę? Nie podpisałbym się pod takim stwierdzeniem kilka miesięcy temu gdy uruchamialiśmy pierwszą wersję. Ale dziś, jeżeli ktoś rozpocznie korzystanie z programu we wrześniu, będzie to robił systematycznie, minimum dwa razy w tygodniu, rozwiąże wszystkie udostępniane zadania oraz uzyska ok. 80% skuteczność, to wydaje mi się że na maturze (podstawowej) w maju nie będzie musiał się zbyt mocno denerwować.
Jeszcze odpowiedź na pytanie co oznaczają trzy ósemki w tytule. Otóż od 8 września do matury z matematyki (8 maja) dzieli nas 8 miesięcy.
Dziś matura 2012

5 września 2011 @ 16:20 · Kategoria Piotr Tomczak
Wczoraj, pierwszy raz po wielu latach musiałem dokonać zakupów szkolnych. Nie poczułem się niestety z tego powodu znów nastolatkiem. Doznałem jednak pewnego objawienia w kwestii wyglądu zeszytu szkolnego, w szczególności zeszytu do matematyki. Być może dla znacznej części czytelników nie jest to nic zaskakującego, dla mnie jednak była to pewna niespodzianka. Pozwolę sobie zatem wyrazić kilka opinii na temat wyłowionych w sklepie zeszytów.
Zeszyt nr 1

Popłyń z matematyką przez błękitny ocean… Kompozycja dużo lepiej wygląda analizowana od góry. Na początku był spory zapał – dużo elementów matematycznych na górze, ale później chyba koncepcja się wyczerpała. Jakieś dziwne okręgi na środku i zupełnie jałowa matematycznie cześć dolna
Zeszyt nr 2

Matematyka chyba tylko z nazwy. Coś tam rzeczywiście jest dodane, jakieś cyferki, znak +, ale autor najwyraźniej nie przyłożył się do zadania. Na dodatek pojawia się jeszcze @ zupełnie nie wiadomo po co.
Zeszyt nr 3

Matematyka na wesoło, a właściwie jej brak. Elementów matematycznych praktycznie tam nie ma. Jednak patrzy się na to (i czyta) z pewną przyjemnością. Motywacja przez dobry humor. Zanim zmierzysz się biedny uczniu z enigmatycznym zadaniem podbuduj się psychicznie dobrym humorem :).
Zeszyt nr 4

Prosta, ciepła kompozycja. Jest element matematyczny – sinusoida. Dziwna postać najwyraźniej zastanawia się co to jest ale proces myślenia dobrze o niej świadczy 
Zeszyt nr 5

Genialny w swojej prostocie. Jeszcze nie przeanalizowałem czy wszystkie te zapisy mają sens ale z mojej perspektywy wyglądają dość uroczo. Obawiam się jednak że ta kompozycja będzie mogła liczyć na uznanie głównie wśród matematyków 
2 września 2011 @ 15:15 · Kategoria Piotr Tomczak
Rozpocznijmy rok szkolny polityką. Wszak wokół media molestują nas informacjami kto z kim chce rozmawiać a kto nie widzi sensu dyskusji. W niezmierzonych przestrzeniach Internetu, znalazłem dwie informacje polityczne związane z matematyką.
Egzotyczna mieszanka kandydatów do Senatu.
„Haidar to ordynator oddziału noworodków szpitala w Białej Podlaskiej. Mieszka w Polsce od wielu lat. Po uzyskaniu licencjatu z fizyki i matematyki w Damaszku, przybył do Polski w 1972 roku studiować medycynę, ukończył Akademię Medyczną w Lublinie. W 1989 roku uzyskał polskie obywatelstwo. W ostatnich wyborach samorządowych zdobył mandat radnego sejmiku województwa lubelskiego. Przez poprzednie trzy kadencje był radnym miejskim w Białej Podlaskiej”
Źródło: tvn24.pl
Coś mi się wydaje, że ten licencjat z matematyki był niezbyt znaczącym epizodem w karierze radnego Haidara, ale i tak taka informacja zdecydowanie bardziej mi się podoba niż np. chwalenie się ilością zorganizowanych demonstracji w Warszawie.
Kolejną matematyczną drobnostkę znalazłem na blogu Magdaleny Wichrowskiej z PSL. Pani Magda okolicznościowo życząc uczniom i nauczycielom wszystkiego najlepszego z okazji rozpoczęcia roku szkolnego pozwoliła sobie na małe wspominki:
„Lata szkolne wspominam z sentymentem. Mieliśmy wspaniałą zgraną klasę, zarówno w podstawówce jak i w LO. Moim ulubionym przedmiotem była zawsze matematyka”
Jak najbardziej popieramy takie wspomnienia
Źródło: http://magdalenawichrowska.blog.onet.pl/
8 sierpnia 2011 @ 14:15 · Kategoria Piotr Tomczak
Droga, młoda inteligencjo. Jak się czujesz w środku sezonu ogórkowego? Czy może zliczasz wytrwale ziarnka piasku na plaży? Albo próbujesz stworzyć wzór liczący ile dni potrzeba aby zyskać kuszący, ciemny odcień skóry, przy założeniu że w co drugi dzień pada deszcz a gdy świeci słońce to niebo jest zakryte chmurami w 31,5%? Czy może wreszcie tak jak ja, słysząc słowo „urlop” wykrzywiasz w grymasie twarz i zaczynasz odliczać dni do sezonu ogórkowego 2012?
Chyba lepiej jednak wrócić do rzeczywistości. Zacznijmy zatem od miłych i ciekawych wiadomości. Dziś rano po „radosnym” wkroczeniu do biura dostrzegłem na biurku dokument opatrzony nagłówkiem „MINISTERSTWO EDUKACJI NARODOWEJ”.
„Szanowny Panie, w odpowiedzi na wniosek z 23 maja 2011 r. w sprawie objęcia honorowym patronatem Ministra Edukacji Narodowej konkursu „Matma mnie kręci” uprzejmie informuję, że Pani Minister Katarzyna Hall przychyliła się do Pana prośby.”
Nic dodać nic ująć.

MINISTER EDUKACJI NARODOWEJ
Katarzyna HALL
Ukończyła studia matematyczne na Uniwersytecie Gdańskim. W sierpniu 1980 roku podjęła pierwszą pracę w Zespole Sportowych Szkół Ogólnokształcących w Gdańsku. W latach 1984-1989 pracowała w Instytucie Matematyki Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie uczyła przyszłych nauczycieli matematyki oraz prowadziła prace badawcze nad ocenianiem i egzaminowaniem z matematyki …. W 2011 r. objęła honorowym patronatem jedną z najciekawszych akcji promujących matematykę w Polsce, konkurs filmowy “Matma mnie kręci” 
15 lipca 2011 @ 07:21 · Kategoria Piotr Tomczak
Miłośników filmu i matematyki a szczególnie połączenia tych dwóch dziedzin pragnę poinformować, że w połowie sierpnia ruszy czwarta edycja naszego konkursu filmowego. Rewolucji nie przewidujemy, konkurs zostanie zorganizowany bardzo podobnie do II i III edycji. Filmy będzie można zgłaszać do końca października. W listopadzie opublikujemy je na YouTube. Po miesiącu najlepsze zakwalifikują się finału (ok. 30). Kryteria te same: liczba wyświetleń, pozytywne i negatywne opinie zgodnie ze wzorem W((2P+20)/(N+20))^3. Dodatkowo do 10 filmów będzie mogło znaleźć się w finale na podstawie zgłoszeń specjalnych. Prawo do zgłoszenia specjalnego będzie miało 10 osób, które o to poprosimy. Będą to na ogół przedstawiciele partnerów konkursu. W grudniu jury podejmie ostateczną decyzję.
Nagrody:
Bardzo tradycyjne, 10 tys. zł, aparat fotograficzny, kalkulator graficzny Casio ClassPad i nagroda dla nauczyciela matematyki wskazanego przez zwycięzcę, projektor multimedialny i kalkulator graficzny Casio FX-9860GII.
Jury:
Podobnie jak w ubiegłym roku będziemy współpracowali z Agnieszką Hermą, Lidią Adamczyk-Jóskow, Olą Wróblewską, Krzysztofem Nowakowskim i Szymonem Rybką. Nie mamy jeszcze potwierdzenia od szóstego jurora. Rok temu był to Pan Stefan Czyżewski z Łódzkiej Szkoły filmowej. Być może w tym roku czeka nas mała niespodzianka.
Tym wpisem kończę pierwsze, blogowe półrocze 2011 i udaję się na zasłużony urlop 
13 lipca 2011 @ 08:07 · Kategoria Piotr Tomczak
Tym razem za temat zabrał się Tygodnik Powszechny. Kilka razy miałem przyjemność przeglądać to pismo i mam z tych chwil raczej pozytywne wspomnienia choć nie zaliczam się do stałych czytelników. Artykuł o maturze wygląda dość przyzwoicie. Irytować mogą niektóre wypowiedzi ekspertów ale to nie wina redakcji.
„Z podobną jednomyślnością oceniana jest dziś odtrąbiona przez część mediów „maturalna klęska”. – O porażce moglibyśmy mówić, gdyby nie zdał nikt, albo gdyby zdali wszyscy. To by oznaczało, że matura nic nie znaczy – komentuje prof. Michał Federowicz, dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych”.
„– Obliczanie „w głowie” to nic innego jak przeprowadzanie analizy, tymczasem w polskiej szkole jej się po prostu nie uczy – komentuje prof. Turski. – Uczniowie potrafią podstawić wzór, a co lepsi nawet dokonać prawidłowego obliczenia, ale gdy trzeba napisać rozwiązanie sprowadzające się do krótkiego eseju, zaczyna się klęska. Programy nauczania, od podstawówki począwszy, nie uczą dzieci mierzenia się z problemami, ale udzielania odpowiedzi. […]– Tym bardziej że mamy prawdziwe powody do rozpaczy: doprowadziliśmy naszą edukację matematyczną do zapaści. Ta zapaść to według naukowca między innymi pokłosie decyzji z 1983 r. o wycofaniu matematyki z kanonu przedmiotów obowiązkowych. – Powiedzmy sobie otwarcie: w Polsce podjęto wtedy polityczną decyzję, by naród nie umiał matematyki.”
To zdanie chyba najbardziej mnie zbulwersowało. Kiedyś ludzie byli piękni, zdrowi i bogaci a teraz…. Coś mi się wydaje że od 1983 r. edukacja matematyczna w naszym kraju przeszła mała rewolucję. Zmiany były szczególnie widoczne po roku 1990. Ogromny napływ nowej wiedzy z innych krajów, lawinowy wzrost kontaktów między nauczycielami, nowe źródła wiedzy (Internet) chyba nie pozostały bez wpływu na kompetencje nauczycieli. Oczywiście nie jest idealnie ale bądźmy realistami. Wydaje mi się że Pan prof. Turski z roku 1983 wybiera tylko mały procent najlepszych szkół a z obecnej rzeczywistości tą gorszą część. Wnioski z takiego porównania nie mogą dziwić.
„– 10-20 lat temu przychodzący do liceum uczniowie byli sprawniejsi rachunkowo i lepiej rozumowali – mówi Henryk Pawłowski z toruńskiego IV LO. – Teraz 90 proc. uczniów z mojej klasy matematycznej na pierwszej lekcji nie wie, co to jest dowód matematyczny!”
„– Proszę napisać, że w Polsce mamy też wielu fantastycznych nauczycieli matematyki – zaznacza prof. Turski. – Uczą nowatorsko, łączą matematykę z życiem, potrafią robić na lekcjach cuda. Co do pozostałych, nie trzeba narzekać, ale zastanowić się, jak zmienić system szkolenia nauczycieli.”
Pełny tekst: Onet.pl Nieskończenie wiele zer
12 lipca 2011 @ 11:11 · Kategoria Piotr Tomczak
Wczoraj robiłem zakupy w hipermarkecie. Jednym z rozwiązań która budzą mój szacunek jest „szybka kasa”, na ogół do 10 produktów. Nad taką kasą widnieje wyraźny napis, ostatnio zauważyłem także dodatkową informację bezpośrednio na taśmie. Nic nie pomaga, co jakiś czas widzę kogoś kto najwyraźniej nie umie liczyć i wykłada produkty w ilości znacznie większej niż 10 szt. Czasami kasjerka zwraca uwagę ale nie zawsze. Jak widać zdolność liczenia do 10 nie jest w naszym społeczeństwie w 100% powszechna. Aczkolwiek istnieje jeszcze jedno wyjaśnienie. Może ta osoba umie dobrze liczyć ale nie umie czytać? W takiej sytuacji informacja „nie więcej niż 10 produktów” może być trudna do rozszyfrowania. Proponuję zamiast tego wprowadzić oznaczenie „≤10”. Jeżeli już pojawia się liczba 10, to musimy przyjąć, że czytelnik zna podstawy matematyki. W tej sytuacji można założyć, że zetknął się także ze znakiem “≤”. 
7 lipca 2011 @ 07:39 · Kategoria Piotr Tomczak
Mój kolega „po fachu” Pan Dariusz Chętkowski, wypowiedział się na swoim blogu o maturze. Niestety jego stanowisko trochę różni się od mojego. Może dlatego że jest polonistą, ma większe zdolności empatyczne a ja jak wiadomo nie ufam polonistom. Może.
„Mirosław Sawicki, wicedyrektor CKE, zwalił winę na uczniów. Matura poszła źle, ponieważ „ten rocznik jest po prostu słaby”. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz próbuje się wmówić społeczeństwu, że zawiniła młodzież. Pamiętam, jak w latach 90. usprawiedliwiano słabe wyniki na maturze tym, że do egzaminu przystąpiło pokolenie Czernobyla.
Wiosną 1986 roku pokolenie to chodziło do przedszkola lub do szkoły podstawowej, więc w czasie katastrofy elektrowni jądrowej bawiło się w ogródkach albo grało w piłkę na boisku. Starszym skażenie nie zaszkodziło, ponieważ siedzieli na piwie, a piwo – jak dobrze wiemy – neutralizuje każde świństwo”

Pełny tekst, Polittyka, BelferBlog
6 lipca 2011 @ 09:52 · Kategoria Piotr Tomczak
Wczoraj pisałem o 21% maturzystów którzy nie zdali matury z matematyki. Przyjrzyjmy się jeszcze jak z tym problemem radzą sobie koledzy poloniści. Ten egzamin też musieli pisać wszyscy zatem jest to dobry punkt odniesienia.
Maturę z języka polskiego na poziomie podstawowym zdało w tym roku 96% maturzystów. Super, rewelacja. Pozostałe 4% to pewnie zakochani którzy nie mogli się skupić. Proponuję wzorem matury „Giertychowskiej” wprowadzić maturę „zaokrągleniową”. Jeżeli dany egzamin zdaje pozytywnie więcej niż 95% uczniów to uznajemy że wszyscy go zaliczyli.
Trochę bardziej precyzyjne dane mamy z ubiegłego roku. Zobaczmy jak dokładnie wyglądała zdawalność języka polskiego.

Krzywa Litości układa się bardzo ładnie, zgodnie z moją ulubioną krzywą Gaussa. Z jednym mały wyjątkiem przy progu zdawalności. Ale może poloniści są dobrymi fizykami i potrafią zaginać czasoprzestrzeń.
Drogie koleżanki i koledzy omijający matematykę szerokim łukiem, tak mniej więcej wygląda krzywa nieciągła, którą my nie wiadomo po co często badamy a wy stosujecie ją w praktyce 
« wstecz ·
dalejh »