Wpisy z Piotr Tomczak
2 września 2011 @ 15:15 · Kategoria Piotr Tomczak
Rozpocznijmy rok szkolny polityką. Wszak wokół media molestują nas informacjami kto z kim chce rozmawiać a kto nie widzi sensu dyskusji. W niezmierzonych przestrzeniach Internetu, znalazłem dwie informacje polityczne związane z matematyką.
Egzotyczna mieszanka kandydatów do Senatu.
„Haidar to ordynator oddziału noworodków szpitala w Białej Podlaskiej. Mieszka w Polsce od wielu lat. Po uzyskaniu licencjatu z fizyki i matematyki w Damaszku, przybył do Polski w 1972 roku studiować medycynę, ukończył Akademię Medyczną w Lublinie. W 1989 roku uzyskał polskie obywatelstwo. W ostatnich wyborach samorządowych zdobył mandat radnego sejmiku województwa lubelskiego. Przez poprzednie trzy kadencje był radnym miejskim w Białej Podlaskiej”
Źródło: tvn24.pl
Coś mi się wydaje, że ten licencjat z matematyki był niezbyt znaczącym epizodem w karierze radnego Haidara, ale i tak taka informacja zdecydowanie bardziej mi się podoba niż np. chwalenie się ilością zorganizowanych demonstracji w Warszawie.
Kolejną matematyczną drobnostkę znalazłem na blogu Magdaleny Wichrowskiej z PSL. Pani Magda okolicznościowo życząc uczniom i nauczycielom wszystkiego najlepszego z okazji rozpoczęcia roku szkolnego pozwoliła sobie na małe wspominki:
„Lata szkolne wspominam z sentymentem. Mieliśmy wspaniałą zgraną klasę, zarówno w podstawówce jak i w LO. Moim ulubionym przedmiotem była zawsze matematyka”
Jak najbardziej popieramy takie wspomnienia
Źródło: http://magdalenawichrowska.blog.onet.pl/
8 sierpnia 2011 @ 14:15 · Kategoria Piotr Tomczak
Droga, młoda inteligencjo. Jak się czujesz w środku sezonu ogórkowego? Czy może zliczasz wytrwale ziarnka piasku na plaży? Albo próbujesz stworzyć wzór liczący ile dni potrzeba aby zyskać kuszący, ciemny odcień skóry, przy założeniu że w co drugi dzień pada deszcz a gdy świeci słońce to niebo jest zakryte chmurami w 31,5%? Czy może wreszcie tak jak ja, słysząc słowo „urlop” wykrzywiasz w grymasie twarz i zaczynasz odliczać dni do sezonu ogórkowego 2012?
Chyba lepiej jednak wrócić do rzeczywistości. Zacznijmy zatem od miłych i ciekawych wiadomości. Dziś rano po „radosnym” wkroczeniu do biura dostrzegłem na biurku dokument opatrzony nagłówkiem „MINISTERSTWO EDUKACJI NARODOWEJ”.
„Szanowny Panie, w odpowiedzi na wniosek z 23 maja 2011 r. w sprawie objęcia honorowym patronatem Ministra Edukacji Narodowej konkursu „Matma mnie kręci” uprzejmie informuję, że Pani Minister Katarzyna Hall przychyliła się do Pana prośby.”
Nic dodać nic ująć.

MINISTER EDUKACJI NARODOWEJ
Katarzyna HALL
Ukończyła studia matematyczne na Uniwersytecie Gdańskim. W sierpniu 1980 roku podjęła pierwszą pracę w Zespole Sportowych Szkół Ogólnokształcących w Gdańsku. W latach 1984-1989 pracowała w Instytucie Matematyki Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie uczyła przyszłych nauczycieli matematyki oraz prowadziła prace badawcze nad ocenianiem i egzaminowaniem z matematyki …. W 2011 r. objęła honorowym patronatem jedną z najciekawszych akcji promujących matematykę w Polsce, konkurs filmowy “Matma mnie kręci” 
15 lipca 2011 @ 07:21 · Kategoria Piotr Tomczak
Miłośników filmu i matematyki a szczególnie połączenia tych dwóch dziedzin pragnę poinformować, że w połowie sierpnia ruszy czwarta edycja naszego konkursu filmowego. Rewolucji nie przewidujemy, konkurs zostanie zorganizowany bardzo podobnie do II i III edycji. Filmy będzie można zgłaszać do końca października. W listopadzie opublikujemy je na YouTube. Po miesiącu najlepsze zakwalifikują się finału (ok. 30). Kryteria te same: liczba wyświetleń, pozytywne i negatywne opinie zgodnie ze wzorem W((2P+20)/(N+20))^3. Dodatkowo do 10 filmów będzie mogło znaleźć się w finale na podstawie zgłoszeń specjalnych. Prawo do zgłoszenia specjalnego będzie miało 10 osób, które o to poprosimy. Będą to na ogół przedstawiciele partnerów konkursu. W grudniu jury podejmie ostateczną decyzję.
Nagrody:
Bardzo tradycyjne, 10 tys. zł, aparat fotograficzny, kalkulator graficzny Casio ClassPad i nagroda dla nauczyciela matematyki wskazanego przez zwycięzcę, projektor multimedialny i kalkulator graficzny Casio FX-9860GII.
Jury:
Podobnie jak w ubiegłym roku będziemy współpracowali z Agnieszką Hermą, Lidią Adamczyk-Jóskow, Olą Wróblewską, Krzysztofem Nowakowskim i Szymonem Rybką. Nie mamy jeszcze potwierdzenia od szóstego jurora. Rok temu był to Pan Stefan Czyżewski z Łódzkiej Szkoły filmowej. Być może w tym roku czeka nas mała niespodzianka.
Tym wpisem kończę pierwsze, blogowe półrocze 2011 i udaję się na zasłużony urlop 
13 lipca 2011 @ 08:07 · Kategoria Piotr Tomczak
Tym razem za temat zabrał się Tygodnik Powszechny. Kilka razy miałem przyjemność przeglądać to pismo i mam z tych chwil raczej pozytywne wspomnienia choć nie zaliczam się do stałych czytelników. Artykuł o maturze wygląda dość przyzwoicie. Irytować mogą niektóre wypowiedzi ekspertów ale to nie wina redakcji.
„Z podobną jednomyślnością oceniana jest dziś odtrąbiona przez część mediów „maturalna klęska”. – O porażce moglibyśmy mówić, gdyby nie zdał nikt, albo gdyby zdali wszyscy. To by oznaczało, że matura nic nie znaczy – komentuje prof. Michał Federowicz, dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych”.
„– Obliczanie „w głowie” to nic innego jak przeprowadzanie analizy, tymczasem w polskiej szkole jej się po prostu nie uczy – komentuje prof. Turski. – Uczniowie potrafią podstawić wzór, a co lepsi nawet dokonać prawidłowego obliczenia, ale gdy trzeba napisać rozwiązanie sprowadzające się do krótkiego eseju, zaczyna się klęska. Programy nauczania, od podstawówki począwszy, nie uczą dzieci mierzenia się z problemami, ale udzielania odpowiedzi. […]– Tym bardziej że mamy prawdziwe powody do rozpaczy: doprowadziliśmy naszą edukację matematyczną do zapaści. Ta zapaść to według naukowca między innymi pokłosie decyzji z 1983 r. o wycofaniu matematyki z kanonu przedmiotów obowiązkowych. – Powiedzmy sobie otwarcie: w Polsce podjęto wtedy polityczną decyzję, by naród nie umiał matematyki.”
To zdanie chyba najbardziej mnie zbulwersowało. Kiedyś ludzie byli piękni, zdrowi i bogaci a teraz…. Coś mi się wydaje że od 1983 r. edukacja matematyczna w naszym kraju przeszła mała rewolucję. Zmiany były szczególnie widoczne po roku 1990. Ogromny napływ nowej wiedzy z innych krajów, lawinowy wzrost kontaktów między nauczycielami, nowe źródła wiedzy (Internet) chyba nie pozostały bez wpływu na kompetencje nauczycieli. Oczywiście nie jest idealnie ale bądźmy realistami. Wydaje mi się że Pan prof. Turski z roku 1983 wybiera tylko mały procent najlepszych szkół a z obecnej rzeczywistości tą gorszą część. Wnioski z takiego porównania nie mogą dziwić.
„– 10-20 lat temu przychodzący do liceum uczniowie byli sprawniejsi rachunkowo i lepiej rozumowali – mówi Henryk Pawłowski z toruńskiego IV LO. – Teraz 90 proc. uczniów z mojej klasy matematycznej na pierwszej lekcji nie wie, co to jest dowód matematyczny!”
„– Proszę napisać, że w Polsce mamy też wielu fantastycznych nauczycieli matematyki – zaznacza prof. Turski. – Uczą nowatorsko, łączą matematykę z życiem, potrafią robić na lekcjach cuda. Co do pozostałych, nie trzeba narzekać, ale zastanowić się, jak zmienić system szkolenia nauczycieli.”
Pełny tekst: Onet.pl Nieskończenie wiele zer
12 lipca 2011 @ 11:11 · Kategoria Piotr Tomczak
Wczoraj robiłem zakupy w hipermarkecie. Jednym z rozwiązań która budzą mój szacunek jest „szybka kasa”, na ogół do 10 produktów. Nad taką kasą widnieje wyraźny napis, ostatnio zauważyłem także dodatkową informację bezpośrednio na taśmie. Nic nie pomaga, co jakiś czas widzę kogoś kto najwyraźniej nie umie liczyć i wykłada produkty w ilości znacznie większej niż 10 szt. Czasami kasjerka zwraca uwagę ale nie zawsze. Jak widać zdolność liczenia do 10 nie jest w naszym społeczeństwie w 100% powszechna. Aczkolwiek istnieje jeszcze jedno wyjaśnienie. Może ta osoba umie dobrze liczyć ale nie umie czytać? W takiej sytuacji informacja „nie więcej niż 10 produktów” może być trudna do rozszyfrowania. Proponuję zamiast tego wprowadzić oznaczenie „≤10”. Jeżeli już pojawia się liczba 10, to musimy przyjąć, że czytelnik zna podstawy matematyki. W tej sytuacji można założyć, że zetknął się także ze znakiem “≤”. 
7 lipca 2011 @ 07:39 · Kategoria Piotr Tomczak
Mój kolega „po fachu” Pan Dariusz Chętkowski, wypowiedział się na swoim blogu o maturze. Niestety jego stanowisko trochę różni się od mojego. Może dlatego że jest polonistą, ma większe zdolności empatyczne a ja jak wiadomo nie ufam polonistom. Może.
„Mirosław Sawicki, wicedyrektor CKE, zwalił winę na uczniów. Matura poszła źle, ponieważ „ten rocznik jest po prostu słaby”. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz próbuje się wmówić społeczeństwu, że zawiniła młodzież. Pamiętam, jak w latach 90. usprawiedliwiano słabe wyniki na maturze tym, że do egzaminu przystąpiło pokolenie Czernobyla.
Wiosną 1986 roku pokolenie to chodziło do przedszkola lub do szkoły podstawowej, więc w czasie katastrofy elektrowni jądrowej bawiło się w ogródkach albo grało w piłkę na boisku. Starszym skażenie nie zaszkodziło, ponieważ siedzieli na piwie, a piwo – jak dobrze wiemy – neutralizuje każde świństwo”

Pełny tekst, Polittyka, BelferBlog
6 lipca 2011 @ 09:52 · Kategoria Piotr Tomczak
Wczoraj pisałem o 21% maturzystów którzy nie zdali matury z matematyki. Przyjrzyjmy się jeszcze jak z tym problemem radzą sobie koledzy poloniści. Ten egzamin też musieli pisać wszyscy zatem jest to dobry punkt odniesienia.
Maturę z języka polskiego na poziomie podstawowym zdało w tym roku 96% maturzystów. Super, rewelacja. Pozostałe 4% to pewnie zakochani którzy nie mogli się skupić. Proponuję wzorem matury „Giertychowskiej” wprowadzić maturę „zaokrągleniową”. Jeżeli dany egzamin zdaje pozytywnie więcej niż 95% uczniów to uznajemy że wszyscy go zaliczyli.
Trochę bardziej precyzyjne dane mamy z ubiegłego roku. Zobaczmy jak dokładnie wyglądała zdawalność języka polskiego.

Krzywa Litości układa się bardzo ładnie, zgodnie z moją ulubioną krzywą Gaussa. Z jednym mały wyjątkiem przy progu zdawalności. Ale może poloniści są dobrymi fizykami i potrafią zaginać czasoprzestrzeń.
Drogie koleżanki i koledzy omijający matematykę szerokim łukiem, tak mniej więcej wygląda krzywa nieciągła, którą my nie wiadomo po co często badamy a wy stosujecie ją w praktyce 
5 lipca 2011 @ 15:45 · Kategoria Piotr Tomczak
21% maturzystów nie zdało matury z matematyki, 25% nie zdało całego egzaminu. Tragedia narodowa, rząd do dymisji a najlepiej wprowadźmy stan wyjątkowy. Przypomina mi się znany przekręt psychologów z pytaniem czy szklanka wypełniona w 50% wodą jest w połowie pusta czy w połowie pełna? Nie jest ani pusta ani pełna, jest dokładnie w połowie wypełniona wodą a w połowie pusta i ten stan nie ulegnie zmianie bez względu na to jak opiszemy tą sytuację.
Po co nam matura? To trochę kosztowna zabawa, wydruk arkuszy, wynagrodzenie dla egzaminatorów i urzędników z CKE itd. Chyba nie robimy tego dla przyjemności, a jeżeli tak to pytanie czyjej? Jednolity egzamin maturalny jest bardzo pomocny w organizacji rekrutacji na studia. Szczególnie w sytuacji upowszechnienia szkolnictwa wyższego. Ale żeby to miało sens, musimy wiedzieć kto jest najlepszy i powinien studiować na najlepszych kierunkach, kto ma przeciętne umiejętności, a kto powinien zakończyć edukację na etapie matury. To jest właśnie te 20-25% maturzystów, którym życzymy wszystkiego najlepszego ale których musimy uświadomić że nie mają wystarczających kompetencji do studiowania. Gdyby wszyscy zdali maturę byłoby to trochę trudne…
Egzamin maturalny 2011 z punktu widzenia szarego obywatela uznaję za udany.
30 czerwca 2011 @ 20:00 · Kategoria Piotr Tomczak
Dziś Janina Duda, którą mam przyjemność znać od kliku lat, obroniła na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, pracę doktorską dotyczącą stosowania kalkulatorów graficznych w nauczaniu matematyki. Jest to już trzecia tego typu praca w naszym kraju, ale pierwsza dotycząca pracy z uczniem zdolnym i co mnie najbardziej cieszy, pierwsza w której badania były wykonywane a sprzęcie Casio.
Słuchałem dziś z dużą przyjemnością tej obrony a szczególnie podsumowania wygłoszonego przez doktorantkę. Zakres badań i ich analiza budziły duży szacunek. Pojawiały się głosy, że materiał jest bardzo dobrym punktem wyjścia do wielu innych badań. Nie jestem pracownikiem naukowym, zapewne nie umiem profesjonalnie ocenić tego rodzaju pracy, w tej sytuacji bardzo się cieszę że moje odczucia były zbieżne z głosami fachowców jakie pojawiały się w czasie dyskusji i prezentacji recenzji.
Muszę jednak powiedzieć, że wnioski nie były dla mnie zaskakujące. Kalkulator graficzny w bardzo dużym stopniu wpiera matematyczną twórczość zdolnego ucznia. Daje mu możliwość przeprowadzania skomplikowanych eksperymentów, obserwowania zależności, formułowania wniosków i pomaga w ich dowodzeniu. Zajmuję się tym sprzętem od 7 lat. Znam jego możliwości, prowadziłem lekcje z uczniami i szkolenia dla nauczycieli. Wiem od dawna że to wszystko prawda, widziałem to na własne oczy. Szkoda że czasami potrzebna jest kilkusetstronicowa praca doktorska aby kogoś przekonać o zaletach stosowania technologii informacyjnej w nauczaniu.
Na koniec kilka faktów technicznych. W badaniach Jasi jednym z problemów było rejestrowanie pracy ucznia. Papierowe notatki czy rejestracja rozmowy na dyktafonie rozwiązywały tylko częściowo ten problem. Aby móc zapisywać efekty pracy na kalkulatorze, przygotowaliśmy program, dzięki któremu możliwe było wykonywanie co jakiś czas zrzutów ekranów. Jednak dużo lepsze rezultaty dało zastosowanie programu Casio FX-9860 Manager. Jest to komputerowy emulator kalkulatora. Posiada on funkcję KeyLog która daje możliwość rejestracji każdego klawisza jaki zostanie przyciśnięty przez użytkownika a następnie odtworzenie całego procesu.


28 czerwca 2011 @ 10:34 · Kategoria Piotr Tomczak
Według gazety wyborczej w województwie łódzkim unieważniono prawie 300 matur w tym aż 230 z matematyki. Powodem było niesamodzielne pisanie prac. Koronnym dowodem są identyczne błędy w różnych pracach. Rok temu takich matur z matematyki było 163.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem ściągania. Likwidacja tego niechlubnego zwyczaju w naszym kraju na pewno wpłynie pozytywnie na efekty kształcenia a w pierwszej kolejności skorzystają z tego najlepsi uczniowie, którzy teraz tracą na nieuczciwej konkurencji z kombinatorami. Jednak zawsze w takiej sytuacji pytam: a co z prawem?
Istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności i jest to równie ważne w funkcjonowaniu społeczeństwa jak wykształcenie matematyczne. Należy udowodnić winę a nie niewinność. Czy fakt pojawienia się tego samego błędu w dwóch różnych pracach jest wystarczający do stwierdzenia winy? Zacznijmy od tego, że taki błąd może być przypadkowy, uczniowie rozwiązują to samo zadanie. Jeżeli są z tej samej szkoły to jest bardziej prawdopodobne, że mają podobne zaległości. Jeżeli nawet założymy, że doszło do kontaktu miedzy zdającymi, to nie oznacza to automatycznie winy dwóch osób. Uczeń B mógł podejrzeć pracę ucznia A bez jego wiedzy. Musztarda po obiedzie, na podstawie samych arkuszy raczej nie jesteśmy w stanie odtworzyć co tak naprawdę się wydarzyło.
Jeżeli doszło do kradzieży, a następnie kamera zarejestrowała dwie osoby wychodzące kolejno z tego pomieszczenia, co oznacza że jedna z nich na pewno jest przestępcą, to jest to wystarczające do skazania każdej z nich? Chyba nie. Myślę że w USA to żaden sąd nie zaakceptował by takiego unieważniania matur i byłoby to pole do popisu dla nie jednego młodego prawnika.
Źródło: wyborcza.pl
« wstecz ·
dalej »