30 stycznia 2010 @ 08:39 · Kategoria Piotr Tomczak
Wczoraj odbyła się coroczna konwencja kalkulatorowa firmy Casio. Gdy to piszę, leże sobie na hotelowym łóżku we Frankfurcie. Co ciekawego? Firma nadal nie zdecydowała się na wprowadzenie nowej serii popularnych kalkulatorów naukowych FX-ES z naturalnym zapisem. Aktualny produkt ma się niezwykle dobrze, zatem samuraje nie chcą rezygnować z takiej złotej kaczki. Europejska sprzedaż FX-ES uratowała ogólne wyniki w sprzedaż kalkulatorów naukowych w ubiegłym, kryzysowym roku i złagodziła znacznie, całościowe, spadkowe wyniki w całym segmencie kalkulatorów.
Drugą istotną informacją, jest stale rosnąca pozycja FX-9860. Mimo wycofania SLIMa :(, te kalkulatory to kolejna potężna broń Japończyków na światowych rynkach. Otrzymaliśmy „polecenie” aby wygrywać rynek z FX-9860, tam gdzie to jeszcze nie nastąpiło. Oczywiście nie można porównywać Polski, gdzie na maturze wolno używać tylko kalkulatorów kieszonkowych, z krajami Europy Zachodniej gdzie kalkulator graficzny jest standardem. Ale i tak uważam, że w naszym kraju FX-9860 ma się dobrze.
Najciekawszym jednak dla mnie elementem spotkania, była prezentacją naszych (polskich) działań na rynku edukacyjnym. Poproszono nas o jej zrobienie, bo edukacja była w tym roku głównym tematem konwencji, a nasze działania podobno są szczególnie interesujące.
Rzeczywiście, zrobiłem prezentację zupełnie w innym stylu niż pozostali prelegenci, i choć trochę bałem się takiego odejścia od biznesowych standardów, okazało się to strzałem w dziesiątkę. Pokaz, zaprezentowany przez mojego kierownika, rozbudził towarzystwo i dostaliśmy po jego zakończeniu a także w czasie wieczornej kolacji bardzo dużą ilość pochwał, zdecydowanie wykraczającą poza zwyczajowe „kadzenie”.
Chwaliliśmy się sponsorowaniem konkursów matematycznych, nauczycielami z którymi współpracujemy, naszym konkursem filmowym, darmowymi korepetycjami, gadżetami z nadrukiem „2+2#4”, no i przede wszystkim naszą stroną internetową kalkulatory.pl oraz blogiem. Ten ostatni, to podobno najnowsza sugestia europejskiej centrali Casio do lokalnych dystrybutorów, jeżeli chodzi o rozwijanie aktywności internetowej.
Najbardziej zapamiętałem moment, w którym na ekranie pojawiło się zdjęcie z konferencji w Radomiu, na którym był Kurt Klaner oraz większość naszego, polskiego „teacher network”. Przez salę, wypełnioną w 95% przez surowe, męskie spojrzenia, najczęściej japońskie i niemiecki, przebiegło charakterystyczne „hmmm…”, które nigdy później już się nie powtórzyło…
W tej sytuacji, gdy ktoś na kolacji pytał mnie, co jest kluczem do budowy dobrego zespołu nauczycieli, odpowiadałem bez wahania: profesjonalizm i urok osobisty osób, z którymi współpracujemy 
25 listopada 2009 @ 13:37 · Kategoria Piotr Tomczak
Ostatnio zaszło trochę zmian w ofercie kalkulatorów graficznych Casio. Kilka modeli zostało wycofanych, kilka innych wprowadzono do oferty. A wygląda to następująco:
Żegnamy się z:
FX-7400G Plus, najtańszy kalkulator graficzny tej firmy. Możliwości nie za duże, ale cena była bardzo przystępna. Zostały ostatnie sztuki na magazynie, zapewne skończy się w grudniu.
FX-9750G Plus, zrobił karierę w ostatnim roku, Casio czyściło stoki i wyprzedało go w niskiej cenie. Ma możliwości prawie takie same jak CFX, zatem przy dużej różnicy w cenie, była to godna polecenia oferta.
CFX, magia kolorów :). Wprawdzie było ich tylko 3, ale i tak była to wyjątkowa funkcja na rynku, w tej kategorii produktów. Aktualnie zrezygnowano z kolorów na rzecz dobrej jakości ekranów monochromatycznych z podświetleniem. CFX-ów była cała seria, 9850, 9950, GB, GC z Plusem i bez. Stare wersje miały czarną obudowę, nowsze biało-niebieską. Te stare czarne, mające po 8-9 lat, można jeszcze spotkać w wielu szkołach. Radzą sobie całkiem nieźle pomimo licznych zmian w systemie oświaty
FX-9860G i GSD, w porównaniu z CFX lub FX-9750, to prawie dzieci. Funkcjonowały na rynku zaledwie 4 lata. Ale praktycznie nie znikają, bo na ich miejsce wprowadza się nową wersję.
SLIM, tego kalkulatora to ja chyba nigdy nie odżałuję. Wyjątkowo młody, ok. 2 lat na rynku. Niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju „puderniczka”. Dlaczego został wycofany? Bo nie przypadł do gustu konserwatywnym nauczycielom z Europy Zachodniej. Należy tu podkreślić, że w tamtej części naszego kontynentu, zawód ten uprawiają częściej mężczyźni niż kobiety. W krajach takich jak Polska oraz inne kraje Europy Wschodniej (ale także Portugalia), SLIM cieszył się sporą popularnością. Szowinistycznym, męskim math-belfrom, mówimy zdecydowane NIE!
Co mamy?
FX-7400GII, następca modelu FX-7400G Plus. Bez poważnych zmian. Przynajmniej ja ich na razie nie dostrzegłem.
FX-9750GII, następca FX-9750G Plus i FX-9750GAPlus. Złącze USB, kilka dodatkowych funkcji w statystyce, szybszy od poprzednika. Ciekawe, że mój ma kolor granatowy a ten na stronie Casio biały (FX-9750GII) ale tam jest wersja na rynek amerykański a tam sporo rzeczy wygląda inaczej…
FX-9860GII i GIISD, aktualnie podstawowe kalkulatory graficzne Casio, kierowane do szkół. Cały czas największym osiągnięciem ostatnich lat, pozostają elektroniczne notatki e-Aktivity. Obydwa kalkulatory, wzorem SLIMa, posiadają podświetlany ekran.
FX-2.0 Plus Algebra, niezniszczalny dinozaur. Oferowany od wielu lat i nic nie wskazuje na to, żeby stracił na uznaniu wśród klientów. Dobrze funkcjonujące obliczenia symboliczne CAS, łatwy dostęp do poleceń, dzięki menu okienkowemu.
ClassPad, król ma się dobrze. Aktualnie mamy trzecią wersję, „330”. Nowatorski, dotykowy ekran ma się dobrze, wszyscy czekają tylko na wersję z podświetleniem.
17 września 2009 @ 13:05 · Kategoria Piotr Tomczak
Czy ktoś widział kiedyś telefon komórkowy Casio? Jeżeli nie, to najprawdopodobniej nie bywa zbyt często na Dalekim Wschodzie. Znana nam najczęściej z fajnych kalkulatorów firma, produkuje oprócz zegarków, aparatów fotograficznych czy projektorów, również te komunikacyjne wynalazki końca XX w. Jednak raczej trudno je spotkać w naszej części świata.
Financial Times donosi, że doszło do fuzji 3 japońskich firm: Hitachi, Casio i NEC, w zakresie produkcji telefonów komórkowych. Przy czym Casio i Hitachi współpracowały już wcześniej na tym polu.
Gdy to przeczytałem, przypomniała mi się informacja, jaką podał prof. Mirosław Majewski na niedawnej konferencji MathPAD w Toruniu, jakoby Japończycy wykupili jeden z ważniejszych komputerowych programów matematycznych. Niestety nie wiem czy chodzi tu o mojego szanownego Chlebodawcę, nie pamiętam też o którym programie była mowa.
Faktem jest, że to właśnie Casio jest chyba najbardziej aktywną japońską firmą na rynku edukacyjnym. Od dłuższego czasu był również wyczuwalny, brak oferty tego producenta kalkulatorów w zakresie oprogramowania komputerowego.
Wprawdzie kalkulatory trzymają się mocno w szkołach (na świecie) i mimo wszechobecnej ekspansji komputerów, ich pozycja nadal nie jest zagrożona, jednak z roku na rok, rola PC w edukacji rośnie, i raczej nie należy się spodziewać zatrzymania tego trendu.
W ostatnich latach, Casio bazowało głównie na komputerowych emulatorach swoich kalkulatorów graficznych, jest to jednak rozwiązanie pośrednie. Podobno istniały próby „wejścia” w Cabrii i MuPad, ale nie osiągnięto porozumienia w tej kwestii i te programy zostały zaadoptowane przez konkurencję. Może teraz coś się tu zmieni?

12 maja 2009 @ 11:59 · Kategoria Piotr Tomczak
Jakiś czas temu pisałem o nowych, kolorowych kalkulatorach biurowych casio. Dziś chciałbym pokazać kilka zdjęć, jakie dostałem od kolegów z Dalekiego Wschodu, podczas prezentacji tych nowości. Idea tego połączenia była prosta, pokazać coś, co będzie wyraźnie i pozytywnie kojarzyło się z danym kolorem. Jak bardzo te porównania są trafne, możecie ocenić sami.
Ja dodam jeszcze tylko jedno pytanie: z jakim kolorem powinna się kojarzyć matematyka? Czy jest taki jeden kolor? Czy może jest to całkowicie subiektywne odczucie i nie ma żadnego koloru który bardziej mógłby się kojarzyć z tą dziedziną nauki niż inne?








20 kwietnia 2009 @ 08:33 · Kategoria Piotr Tomczak
Ostatnimi laty, nauczyciele pracujący na kalkulatorach casio, spotykali się w sierpniu wraz z grupą Matematyka i Komputery działającą w ramach Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. Jednak w tym roku ta tradycja zostanie wstrzymana. Spotkanie najprawdopodobniej odbędzie się w Toruniu, równolegle z konferencją MathPAD.
Powodów takiego rozwiązania jest kilka. MathPAD cieszy się zdecydowanie większą popularnością niż MiK. Porusza się tam też dużo więcej zagadnień związanych ze stosowaniem technologii w nauczaniu matematyki. W tej sytuacji „związanie” obu spotkań wydaje się dużo bardziej korzystnym rozwiązaniem dla kalkulatorów.
Niestety nie udało się namówić organizatorów MP do całkowitego włączenia naszych warsztatów do ich konferencji. W tej chwili potwierdzone są jedynie dwa wykłady: Agnieszki Hermy o elektronicznych kartach pracy i mój o historii maszyn liczących. Staramy się o zwiększenie tej ilości. Ostateczny wynik będzie decydował o tym w jak dużym zakresie będziemy pracować w ramach MathPAD a ile zajęć odbędzie się poza tą konferencją.
Na koniec dodam jeszcze, że grupa MiK rozesłała ostatnio zaproszenia na swoje sierpniowe spotkanie, który w tym roku wyjątkowo zostało przesunięte na drugi tydzień, MP będzie w trzecim tygodniu. W informacji o MiK pojawiają się zapowiedzi warsztatów z kalkulatorami casio w tym także ze SLIMem. Jednak całkowitą odpowiedzialność za te zajęcia bierze na siebie MiK. CASIO skupia się na spotkaniu w Toruniu i tam też pojawią się wszyscy nauczyciele, z którymi współpracujemy
17 kwietnia 2009 @ 15:00 · Kategoria Piotr Tomczak
Jeszcze jedna nowa, licząca zabawka casio, DS-2TV, kalkulator serii Heavy Duty. Zwykle takie określenie oznacza, że urządzenie można zalać wodą, rzucić o ścianę itd. i nic nie powinno mu się stać. W tym jednak przypadku producent nie daje takich gwarancji. Główna zaleta tego urządzenia to klawiatura. Powinna ona pracować wyjątkowo wygodnie, skutecznie i cicho. I rzeczywiście tak jest, klawisze DS-2TV wydają bardzo delikatny i prawie niesłyszalny odgłos, pracując przy tym bardzo „miękko”. Dają też specyficzne odczucie pewności podczas wstukiwania cyfr.
Oznaczenia klawiszy wykonane są metodą wstrzykiwanego plastiku. Zatem jeżeli ścieli byśmy klawisz np. w połowie jego wysokości, to na przekroju zobaczylibyśmy ten sam znak, inaczej mówiąc, nie ma fizycznej możliwości starcia znaku.
Dlaczego „Duża, męska …”? Bo akurat ten model ma dość spore wymiary (48×146x186 mm) a jego obudowa robi odrobinę „pancerne” wrażenie, aczkolwiek nie oznacza to wcale że jest ciążki. Podejrzewam, że nie przypadnie do gustu zbyt wielu kobietom, co innego mężczyzna lubiący mieć pod dłonią … coś konkretnego.
W tej serii dostępny jest jeszcze jeden model: JS-2TV. I ma on dużo mniejsze wymiary.
Na koniec dodam, że tuż przed Świętami, byłem w naszym dziale księgowym pod Warszawą. Przypadkowo natknąłem się tam na dość stary kalkulator casio, wyglądający podobnie masywnie jak DS, i mający napis: Silent Touch. Najwyraźniej pomysł nie jest nowy, a koledzy z Tokio postanowili jedynie odkurzyć go i nadać nowego blasku.

6 kwietnia 2009 @ 15:30 · Kategoria Piotr Tomczak
Co może, co może mały człowiek? Może dużo, np. zmusić światowe koncerny do zwrócenia uwagi na ekologię. Poniżej przykład, nowa seria kalkulatorów Casio – ECO. Obowiązkowe zasilanie słoneczne, kartonowe opakowania z materiałów odzyskanych z recyklingu, podobnie papier do instrukcji obsługi. Również obudowa kalkulatora wykonana z odzyskanego w procesie recyklingu materiału. Ładnie wygląda, prawda? Tzn. nie do końca. Konsekwencje tego są takie, że kalkulatory są neutralnie szare. No cóż, nie można mieć wszystkiego. Pomalowanie „liczydeł” sokiem z pomarańczy, spełniało by pewnie Eco warunki ale nie byłoby zbyt praktyczne. Zawsze można postawić sobie zieloną roślinkę na biurku i uzupełnić braki w kolorystyce. To ostatnie rozwiązanie szczególnie polecam. Osobiście posiadam w biurze mini kaktusa i ma się on całkiem dobrze od ponad roku, mimo że nie dostał na razie żadnego awansu …
Poniżej kilka ecofotek i zdjęcie jednego z kalkulatorów.




6 lutego 2009 @ 14:20 · Kategoria Piotr Tomczak
Dobry zespół to pół sukcesu. Firma taka jak CASIO, bezwzględnie musi współpracować z nauczycielami i korzystać z ich usług w zakresie prowadzenia szkoleń, testowania sprzętu, tworzenia nowych materiałów związanych z wykorzystaniem kalkulatorów w nauczaniu, prowadzeniu badań dydaktycznych itd.
W Europie Zachodniej, gdzie kalkulatory graficzne są powszechnie używane na lekcji i na egzaminach, jest to dużo bardzie rozbudowane. Firm oferujących ten sprzęt nie jest zbyt wiele. W praktyce „wojna” toczy się między CASIO, HP i TI, bo tylko ci producenci oferują kalkulatory graficzne spełniające współczesne oczekiwania szkoły i nauczyciela.
Polska jest jeszcze przed tą rewolucją. Niewątpliwie gdy zapadną odpowiednie decyzje ministerialne, rozpocznie się totalna wojna o „rząd dusz”. Kalkulator graficzny kosztuje trochę więcej niż podręcznik zatem będzie o co walczyć…
W ciągu ostatnich 4 lat, gdy przejąłem obowiązki w mojej firmie po Mariuszu Koniecznym, nastąpiła praktycznie 80% zmiana współpracujących z firmą nauczycieli. W odróżnieniu od swojego poprzednika, ja posiadam wykształcenie matematyczne i doświadczenia z pracy w szkole. W tej sytuacji moje oczekiwania co do warsztatów szkoleniowych oraz publikowanych przez firmę materiałów były trochę inne.
Zmieniła się również sytuacja, pojawiły się nowe kalkulatory z interesującymi funkcjami dydaktycznymi (eActivity). Wymagało to nowego podejścia i nowego sposobu wykorzystania tego narzędzia. Odwlekana z roku na rok decyzja MEN o wprowadzeniu kalkulatorów na egzaminy, wymusza na nas kreowanie nowych sposobów promowania tego sprzętu i docierania z informacją do nauczycieli. W takich właśnie warunkach powstał (i ewoluuje) zespół nauczycieli z którymi mam zaszczyt współpracować:
a) Krzysiek Nowakowski, spotkaliśmy się zaraz po rozpoczęciu przeze mnie pracy w Zibi. Zawiozłem mu zestaw ClassPadów do pracy ze studentami. Jego wiedza o stosowaniu kalkulatorów w nauczaniu jest ogromna, aczkolwiek chyba czasami dopada go skrajny pesymizm gdy obserwuje nasz piękny kraj
b) Jasia Duda, spotkaliśmy się chyba w 2005 na konferencji MiK w Kielcach. Okazało się że sama robi bardzo interesujące programy na kalkulatory i jest otwarta na współpracę. Bardzo cenię jej wiedzę, wypracowaną od początku do końca w realiach szkolnych.
c) Ola Kozioł, podobny przypadek jak Jasia, gdy ją spotkałem, miała już opracowany zestaw ciekawych kart pracy na kalkulatory CASIO. Udało na się je złożyć i wydrukować. Od 2 lat jest to nasza podstawowa książka o stosowaniu kalkulatorów.
d) Basia Jankowiak. Chyba pierwsza osoba której sprzedałem kalkulatory, nie bez trudu :). Teraz wspominamy to śmiejąc się do łez. Jeżeli chodzi o szkoły podstawowe, jest to moim zdaniem jeden z najlepszych specjalistów w zakresie stosowania kalkulatorów.
e) Agnieszka Deptulska, nauczyciel z Pomorza. Spotkaliśmy się przy okazji Maratonu Matematycznego jaki organizuje co roku w swojej szkole. Okazało się że również dobrze zna CASIO, bo sama go używa. Zatem od czasu do czasu robimy różne szkolenia, o ile w danym momencie nie leci np. do Korei na Mistrzostwa Świata w bieganiu z radiolokacją, lub nie przygotowuje się do nich biegając 6 h dziennie.
f) Agnieszka Herma, to człowiek z zapleczem nie tylko szkolnym ale i akademicko-teoretycznym. Aktualnie jedna z dwóch osób w naszym kraju, które mają doktorat ze stosowania kalkulatorów w nauczaniu. Jej wiedza jest niezwykle profesjonalna i rozległa. Zważywszy na fakt, że robiła dr na kalkulatorach TI, pozyskanie jej do współpracy z nami, i w praktyce sprzątnięcie z przed nosa konkurencji, uważam za jeden z moich największych sukcesów. Niestety ma ostatnio coraz więcej interesujących ofert pracy, zatem walka o jej czas staje się coraz trudniejsza. Ale ja się nie poddaję.
g) Ola Wróblewska, Jadzia Masztalerek, Monika Janus, Iwona Korczak, kto 2 lata temu przypuszczał, że jeden mój wykład w AŚ w Kielcach, zaowocuje takimi znajomościami. Dziewczyny niedawno skończyły studia i dopiero zbierają nauczycielskie szlify, ale pracę z kalkulatorami rozpoczęły jeszcze na uczelni, częściowo przez moją małą prowokację. Miałem poprowadzić u nich kolejny wykład, ale nie byłem pewien czy zdołam przyjechać. Nie było wyjścia, musiały to zrobić zatem same. Ja ostatecznie przyjechałem i miałem okazję obserwować ciekawe zajęcia realizowane przez ambitnych studentów.
h) Asia Holewa, jeszcze studiuje w Rzeszowi, ale ma już na koncie ciekawe badania dydaktyczne robione do pracy licencjackiej. To odkrycie Agnieszki Hermy (Agnieszka była jej Promotorem). Asia nie spoczywa na laurach, prowadziła zajęcia na konferencji MiK w Raciborzu i na krajowej SNM w Radomiu. Przygotowuje też kursy dla studentów. Jeżeli utrzyma takie tempo pracy to za kilka lat …
Co wynika ze współpracy z takim szacownym gronem? Różne niespodzianki. Czasem atmosfera np. na „odprawie” przed zajęciami na konferencji jest tak dobra, że trudno mi dojść do głosu. Czasem powiem o jedno słowo za dużo i jest problem.
Mam jednak nadzieję że bilans współpracy jest dodatni. Wszystko się zmienia. Nie wiemy co będzie za rok, dwa, itd. Kto będzie gdzie pracował i gdzie mieszkał. Dla mnie była i jest to wielka lekcja współpracy z ludźmi oraz ogromne źródło prawdziwych przyjaciół.
Dziękuję za to wam wszystkim…
Poniżej jedno z ostatnich … dydaktycznych dokonań moich koleżanek. Bez komentarza

3 lutego 2009 @ 13:21 · Kategoria Piotr Tomczak
Dwa dni temu wróciłem z Frankfurtu. Odbywały się tam targi Paperworld oraz coroczne spotkanie CASIO w zakresie rynku kalkulatorów. Na targach miałem okazję pobawić się chwilę, nowym kalkulatorem z naturalnym zapisem, FX-86DE Plus.
Już od pewnego czasu na stronach firmy CASIO, można znaleźć informacje o nowych wersjach kalkulatorów znanej serii ES. Są to FX-991/570/95/350/85 i 82ES Plus. Nowością jest powrót modelu 95, który ma podstawowe funkcje kalkulatorów 82/85/350 ES a dodatkowo rozwiązuje równania i układy równań.
Jednak co oglądałem we Frankfurcie, to cos zupełnie innego. Kalkulator miał podstawowe funkcje naukowe, ale dodatkowo coś tak mało spotykanego jak dzielenie z resztą. Ta funkcja była obecna w bardzo starym kalkulatorze FX-65. Teraz najwyraźniej powraca, i słusznie. W modelu o dziwnej nazwie FX-86DE Plus, znalazłem jeszcze konwersję jednostek, stałe fizyczne, obliczenia na różnych systemach liczbowych (!) oraz pewną dziwną funkcję, której nie udało mi się rozszyfrować. To mały kwadracik z kreska na górze, dostępny na klawiszu z potęgowaniem. Wydawało mi się że służy to do wpisywania ułamków okresowych, ale albo nie umiałem tego poprawnie użyć, albo chodzi tu o coś zupełnie innego.

Niewątpliwie kalkulator jest dość ciekawy. W chwili obecnej próbuję zdobyć więcej informacji na jego temat. Mam nadzieję że CASIO wprowadzi go na polski rynek.


20 listopada 2008 @ 09:37 · Kategoria Piotr Tomczak
Przedstawiam kilka nieoficjalnych pomysłów CASIO na kalkulator. Ciąg dalszy kolorowego szaleństwa. Po serii 3 kolorowych kalkulatorów JW-200TV i ich kieszonkowych odpowiedników SL-1100TV oraz po ostatnim debiucie ekskluzywnych RT-7000, najwyraźniej czas aby magia kolorów dotknęła także liczydełka z niższej półki cenowej. Jak to ostatecznie będzie wyglądało, trudno powiedzieć, ale kierunek wydaje się słuszny. Zdjęcia niestety nie są najwyższej jakości, ale jak na nieoficjalny przeciek chyba wystarczą;)
Mała, otwierana … puderniczka?

Małe co nieco na biurku …


Większe co nieco na biurku …



I jeszcze małe co nieco w kieszeni …

dalejh »