inicio mail me! sindicaci;ón

Duża, męska rzecz

Jeszcze jedna nowa, licząca zabawka casio, DS-2TV, kalkulator serii Heavy Duty. Zwykle takie określenie oznacza, że urządzenie można zalać wodą, rzucić o ścianę itd. i nic nie powinno mu się stać. W tym jednak przypadku producent nie daje takich gwarancji. Główna zaleta tego urządzenia to klawiatura. Powinna ona pracować wyjątkowo wygodnie, skutecznie i cicho. I rzeczywiście tak jest, klawisze DS-2TV wydają bardzo delikatny i prawie niesłyszalny odgłos, pracując przy tym bardzo „miękko”. Dają też specyficzne odczucie pewności podczas wstukiwania cyfr.
Oznaczenia klawiszy wykonane są metodą wstrzykiwanego plastiku. Zatem jeżeli ścieli byśmy klawisz np. w połowie jego wysokości, to na przekroju zobaczylibyśmy ten sam znak, inaczej mówiąc, nie ma fizycznej możliwości starcia znaku.
Dlaczego „Duża, męska …”? Bo akurat ten model ma dość spore wymiary (48×146x186 mm) a jego obudowa robi odrobinę „pancerne” wrażenie, aczkolwiek nie oznacza to wcale że jest ciążki. Podejrzewam, że nie przypadnie do gustu zbyt wielu kobietom, co innego mężczyzna lubiący mieć pod dłonią … coś konkretnego.
W tej serii dostępny jest jeszcze jeden model: JS-2TV. I ma on dużo mniejsze wymiary.
Na koniec dodam, że tuż przed Świętami, byłem w naszym dziale księgowym pod Warszawą. Przypadkowo natknąłem się tam na dość stary kalkulator casio, wyglądający podobnie masywnie jak DS, i mający napis: Silent Touch. Najwyraźniej pomysł nie jest nowy, a koledzy z Tokio postanowili jedynie odkurzyć go i nadać nowego blasku.

DS-2TV

EcoCasio na wiosnę

Co może, co może mały człowiek? Może dużo, np. zmusić światowe koncerny do zwrócenia uwagi na ekologię. Poniżej przykład, nowa seria kalkulatorów Casio – ECO. Obowiązkowe zasilanie słoneczne, kartonowe opakowania z materiałów odzyskanych z recyklingu, podobnie papier do instrukcji obsługi. Również obudowa kalkulatora wykonana z odzyskanego w procesie recyklingu materiału. Ładnie wygląda, prawda? Tzn. nie do końca. Konsekwencje tego są takie, że kalkulatory są neutralnie szare. No cóż, nie można mieć wszystkiego. Pomalowanie „liczydeł” sokiem z pomarańczy, spełniało by pewnie Eco warunki ale nie byłoby zbyt praktyczne. Zawsze można postawić sobie zieloną roślinkę na biurku i uzupełnić braki w kolorystyce. To ostatnie rozwiązanie szczególnie polecam. Osobiście posiadam w biurze mini kaktusa i ma się on całkiem dobrze od ponad roku, mimo że nie dostał na razie żadnego awansu …
Poniżej kilka ecofotek i zdjęcie jednego z kalkulatorów.

eco1

MS-88ECO

eco2

eco3

Wyraźny jestem jak nic …

Dobry zespół to pół sukcesu. Firma taka jak CASIO, bezwzględnie musi współpracować z nauczycielami i korzystać z ich usług w zakresie prowadzenia szkoleń, testowania sprzętu, tworzenia nowych materiałów związanych z wykorzystaniem kalkulatorów w nauczaniu, prowadzeniu badań dydaktycznych itd.
W Europie Zachodniej, gdzie kalkulatory graficzne są powszechnie używane na lekcji i na egzaminach, jest to dużo bardzie rozbudowane. Firm oferujących ten sprzęt nie jest zbyt wiele. W praktyce „wojna” toczy się między CASIO, HP i TI, bo tylko ci producenci oferują kalkulatory graficzne spełniające współczesne oczekiwania szkoły i nauczyciela.
Polska jest jeszcze przed tą rewolucją. Niewątpliwie gdy zapadną odpowiednie decyzje ministerialne, rozpocznie się totalna wojna o „rząd dusz”. Kalkulator graficzny kosztuje trochę więcej niż podręcznik zatem będzie o co walczyć…
W ciągu ostatnich 4 lat, gdy przejąłem obowiązki w mojej firmie po Mariuszu Koniecznym, nastąpiła praktycznie 80% zmiana współpracujących z firmą nauczycieli. W odróżnieniu od swojego poprzednika, ja posiadam wykształcenie matematyczne i doświadczenia z pracy w szkole. W tej sytuacji moje oczekiwania co do warsztatów szkoleniowych oraz publikowanych przez firmę materiałów były trochę inne.
Zmieniła się również sytuacja, pojawiły się nowe kalkulatory z interesującymi funkcjami dydaktycznymi (eActivity). Wymagało to nowego podejścia i nowego sposobu wykorzystania tego narzędzia. Odwlekana z roku na rok decyzja MEN o wprowadzeniu kalkulatorów na egzaminy, wymusza na nas kreowanie nowych sposobów promowania tego sprzętu i docierania z informacją do nauczycieli. W takich właśnie warunkach powstał (i ewoluuje) zespół nauczycieli z którymi mam zaszczyt współpracować:
a)    Krzysiek Nowakowski, spotkaliśmy się zaraz po rozpoczęciu przeze mnie pracy w Zibi. Zawiozłem mu zestaw ClassPadów do pracy ze studentami. Jego wiedza o stosowaniu kalkulatorów w nauczaniu jest ogromna, aczkolwiek chyba czasami dopada go skrajny pesymizm gdy obserwuje nasz piękny kraj
b)    Jasia Duda, spotkaliśmy się chyba w 2005 na konferencji MiK w Kielcach. Okazało się że sama robi bardzo interesujące programy na kalkulatory i jest otwarta na współpracę. Bardzo cenię jej wiedzę, wypracowaną od początku do końca w realiach szkolnych.
c)    Ola Kozioł, podobny przypadek jak Jasia, gdy ją spotkałem, miała już opracowany zestaw ciekawych kart pracy na kalkulatory CASIO. Udało na się je złożyć i wydrukować. Od 2 lat jest to nasza podstawowa książka o stosowaniu kalkulatorów.
d)    Basia Jankowiak. Chyba pierwsza osoba której sprzedałem kalkulatory, nie bez trudu :). Teraz wspominamy to śmiejąc się do łez. Jeżeli chodzi o szkoły podstawowe, jest to moim zdaniem jeden z najlepszych specjalistów w zakresie stosowania kalkulatorów.
e)    Agnieszka Deptulska, nauczyciel z Pomorza. Spotkaliśmy się przy okazji Maratonu Matematycznego jaki organizuje co roku w swojej szkole. Okazało się że również dobrze zna CASIO, bo sama go używa. Zatem od czasu do czasu robimy różne szkolenia, o ile w danym momencie nie leci np. do Korei na Mistrzostwa Świata w bieganiu z radiolokacją, lub nie przygotowuje się do nich biegając 6 h dziennie.
f)    Agnieszka Herma, to człowiek z zapleczem nie tylko szkolnym ale i akademicko-teoretycznym. Aktualnie jedna z dwóch osób w naszym kraju, które mają doktorat ze stosowania kalkulatorów w nauczaniu. Jej wiedza jest niezwykle profesjonalna i rozległa. Zważywszy na fakt, że robiła dr na kalkulatorach TI, pozyskanie jej do współpracy z nami, i w praktyce sprzątnięcie z przed nosa konkurencji, uważam za jeden z moich największych sukcesów. Niestety ma ostatnio coraz więcej interesujących ofert pracy, zatem walka o jej czas staje się coraz trudniejsza. Ale ja się nie poddaję.
g)    Ola Wróblewska, Jadzia Masztalerek, Monika Janus, Iwona Korczak, kto 2 lata temu przypuszczał, że jeden mój wykład w AŚ w Kielcach, zaowocuje takimi znajomościami. Dziewczyny niedawno skończyły studia i dopiero zbierają nauczycielskie szlify, ale pracę z kalkulatorami rozpoczęły jeszcze na uczelni, częściowo przez moją małą prowokację. Miałem poprowadzić u nich kolejny wykład, ale nie byłem pewien czy zdołam przyjechać. Nie było wyjścia, musiały to zrobić zatem same. Ja ostatecznie przyjechałem i miałem okazję obserwować ciekawe zajęcia realizowane przez ambitnych studentów.
h)    Asia Holewa, jeszcze studiuje w Rzeszowi, ale ma już na koncie ciekawe badania dydaktyczne robione do pracy licencjackiej. To odkrycie Agnieszki Hermy (Agnieszka była jej Promotorem). Asia nie spoczywa na laurach, prowadziła zajęcia na konferencji MiK w Raciborzu i na krajowej SNM w Radomiu. Przygotowuje też kursy dla studentów. Jeżeli utrzyma takie tempo pracy to za kilka lat …

Co wynika ze współpracy z takim szacownym gronem? Różne niespodzianki. Czasem atmosfera np. na „odprawie” przed zajęciami na konferencji jest tak dobra, że trudno mi dojść do głosu. Czasem powiem o jedno słowo za dużo i jest problem.
Mam jednak nadzieję że bilans współpracy jest dodatni. Wszystko się zmienia. Nie wiemy co będzie za rok, dwa, itd. Kto będzie gdzie pracował i gdzie mieszkał. Dla mnie była i jest to wielka lekcja współpracy z ludźmi oraz ogromne źródło prawdziwych przyjaciół.

Dziękuję za to wam wszystkim…
Poniżej jedno z ostatnich … dydaktycznych dokonań moich koleżanek. Bez komentarza ;)

dedykacja

Nowinki z Frankfurtu, nowa seria kalkulatorów z naturalnym zapisem

Dwa dni temu wróciłem z Frankfurtu. Odbywały się tam targi Paperworld oraz coroczne spotkanie CASIO w zakresie rynku kalkulatorów. Na targach miałem okazję pobawić się chwilę, nowym kalkulatorem z naturalnym zapisem, FX-86DE Plus.
Już od pewnego czasu na stronach firmy CASIO, można znaleźć informacje o nowych wersjach kalkulatorów znanej serii ES. Są to FX-991/570/95/350/85 i 82ES Plus. Nowością jest powrót modelu 95, który ma podstawowe funkcje kalkulatorów 82/85/350 ES a dodatkowo rozwiązuje równania i układy równań.
Jednak co oglądałem we Frankfurcie, to cos zupełnie innego. Kalkulator miał podstawowe funkcje naukowe, ale dodatkowo coś tak mało spotykanego jak dzielenie z resztą. Ta funkcja była obecna w bardzo starym kalkulatorze FX-65. Teraz najwyraźniej powraca, i słusznie. W modelu o dziwnej nazwie FX-86DE Plus, znalazłem jeszcze konwersję jednostek, stałe fizyczne, obliczenia na różnych systemach liczbowych (!) oraz pewną dziwną funkcję, której nie udało mi się rozszyfrować. To mały kwadracik z kreska na górze, dostępny na klawiszu z potęgowaniem. Wydawało mi się że służy to do wpisywania ułamków okresowych, ale albo nie umiałem tego poprawnie użyć, albo chodzi tu o coś zupełnie innego.
funkcja

Niewątpliwie kalkulator jest dość ciekawy. W chwili obecnej próbuję zdobyć więcej informacji na jego temat. Mam nadzieję że CASIO wprowadzi go na polski rynek.

FX-86DE.Plus

FX-95ES Plus

FX-991ES

Kolorowe przecieki

Przedstawiam kilka nieoficjalnych pomysłów CASIO na kalkulator. Ciąg dalszy kolorowego szaleństwa. Po serii 3 kolorowych kalkulatorów JW-200TV i ich kieszonkowych odpowiedników SL-1100TV oraz po ostatnim debiucie ekskluzywnych RT-7000, najwyraźniej czas aby magia kolorów dotknęła także liczydełka z niższej półki cenowej. Jak to ostatecznie będzie wyglądało, trudno powiedzieć, ale kierunek wydaje się słuszny. Zdjęcia niestety nie są najwyższej jakości, ale jak na nieoficjalny przeciek chyba wystarczą;)

Mała, otwierana … puderniczka?

1 2

Małe co nieco na biurku …

3 45

Większe co nieco na biurku …

67

8 9

I jeszcze małe co nieco w kieszeni …

10 11

CASIO pan-European Conference

Wspomniany w tytule kongres jest międzynarodowym forum wymiany doświadczeń nauczycieli matematyki, którzy swój warsztat pracy wspomagają zastosowaniem nowoczesnej technologii, ze wskazaniem na wykorzystanie produktów firmy CASIO. W maju 2008 roku, uczestniczyłam w takim spotkaniu  w Barcelonie reprezentując Polskę razem z Janiną Dudą.

W trakcie wykładów i podczas pracy w grupach warsztatowych, miałyśmy okazję porównać nasze osiągnięcia z wynikami badań nauczycieli z  Norwegii, Finlandii, Niemiec, Węgier, Czech, Austrii czy Rosji. Okazało się, że na tle tych krajów,  wyniki badań i wdrażane przez nas rozwiązania dydaktyczne, zyskały duże uznanie. Pokłosiem naszych wystąpień, było między innymi nawiązanie kontaktów z Profesorem Bjoernem, który postanowił nas odwiedzić, żeby zobaczyć „na żywo” jak pracuje się  z kalkulatorami graficznymi w polskiej szkole (o spotkaniu tym wspomniałam w poprzednim wpisie).

Podsumowując nasz udział w konferencji i zestawiając go z opiniami po wizycie Norwegów w Polsce, stwierdzam, głównie w oparciu o  opinie jakie usłyszałam od uczestników spotkania w kontekście naszej działalności, że pomimo, iż nauczanie matematyki z kalkulatorem graficznym, nie jest w Polsce powszechne, to próby jakie się w tym zakresie podejmuje, śmiało konkurować mogą z osiągnięciami krajów, dla których stosowanie tych narzędzi jest czymś zupełnie powszechnym. Okazało się ponadto, że problem braku regulacji prawnych w zakresie stosowania tego rodzaju narzędzi na egzaminach zewnętrznych, jest problemem wielu krajów, z których pochodzili uczestnicy tego spotkania. Uczestnicy kongresu CASIO pan-European Conference  podjęli w  trakcie obrad inicjatywę wspólnego działania na rzecz wypracowania regulacji prawnych w tym zakresie. Obecnie trwają prace nad zbieraniem materiałów z krajów, w których stosowanie tych narzędzi jest dopuszczalne na egzaminie zewnętrznymi i ich adaptacją do warunków poszczególnych państw, który chciałyby ten system egzaminacyjny u siebie wprowadzić.

Mam nadzieję, że uda nam się tą ideę upowszechnić  w polskiej szkole!

Film z CASIO czy bez?

W regulaminie konkursu filmowego, zawarta jest informacja,  że zadaniem konkursu jest promowanie marki CASIO. Jest to oczywiste, nie organizujemy tego wszystkiego dla idei ale dla osiągnięcia określonych celów marketingowych.

Nie ma to jednak żadnego wpływu na treść filmów. Nadesłane prace powinny być reklamą/promocją matematyki. Jeżeli ktokolwiek doda tam coś o CASIO, to jego sprawa. Jury nie będzie sie kierować przy ocenie, ewentualną reklamą firmy, a jedynie jakościa filmu, pomysłem, i tym w jaki sposób promuje on matematykę.

Nasz zysk to przede wszystkim reklama strony www i rozgłos jaki może nam przynieść konkurs. Ta forma promocji nie jest standardową reklamą ale raczej formą PR. Jednak zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie licząc, że w ostatecznym rozrachunku konkurs przyniesie korzyści także firmie CASIO.

Można jeszcze dodać, że sama promocja matematyki jest dla nas również interesująca. W końcu jesteśmy producentem pomocy dydaktycznych wspomagających nauczanie tego przedmiotu. Zatem jest oczywiste że w naszym interesie leży jak największa popularnośc matematyki w społeczeństwie i wśród młodzieży.

gadał dziad do Marian(a)…

W 2003 roku brałem udział w konferencji w Brnie. Tam kupiłem ClassPada300 po konkurencyjnej cenie :-)
W przerwach między warsztatami oglądałem książki dotyczące obsługi i wykorzystania kalkulatorów graficznych. Zajrzałem do jednej z nich, autorstwa Barry’ego Kissane’a. Pisał, że na CFX nie da się wpisać funkcji zdefiniowanej na przedziałach. To tak fajnie brzmi po angielsku: piecewise functions. Na przykład f(x) = 1 dla x<0 i cos(x) dla x>0. Kiedy na swoich warsztatach zauważyłem Barry’ego, powiedziałem, że się myli i pokazałem, jak wpisać taką funkcję do kalkulatora, aby potem można było ją narysować itd itp. Jedna z pań wydawała się zachwycona moim pokazem klawiszologii i powiedziała mi, że moje warsztaty były bardzo fajne i że ma na imię Marian i że nie wiedziała, że tak można wpisać te funkcje i w ogóle. Minęło czasu mało wiele, jak by powiedział Szewczyk Dratewka, i na moim biurku czerwieni się książka: Barry Kissane, Marian Kemp; Maths with a graphics calculator: Casio fx-9860G AU, rocznik 2006. Super książka! Przydałaby się u nas, ehhh. Na stronie 42 mamy podrozdział: Piecewise functions, w którym czytam, co następuje: Funkcje zdefiniowane na przedziałach trzeba rysować po kolei na każdym przedziale osobno. Hmmmm, Marian ma słabą pamięć czy mój angielski dla Australijczyków jest mało zrozumiały?

piecewise function  

« wstecz