26 lutego 2010 @ 17:11 · Kategoria Piotr Tomczak
O spektakularnej akcji promującej matematykę, wspominał już Krzysiek. Temat jest jednak dość ciekawy, zatem pozwolę sobie napisać jeszcze kilka zdań od siebie. Na początek polecam tekst Bogdana Misia. Nie zostawia on suchej nitki na całej akcji, a nawet składa donos obywatelski z podejrzeniem korupcji. Bez względu na to co za chwilę napiszę, ja jednak wolę tą akcję w takiej formie jak jest teraz niż zupełny brak promowania matematyki, z czym mieliśmy do czynienia wcześniej.
Czym jest akcja promowania matematyki realizowana aktualnie w mediach? Dużym chwytem PR działającym głównie na korzyść urzędników i firmy, która do tego tortu się dobrała. Dlaczego?
Ponieważ każda licząca się na rynku marka, nie może patrzeć w perspektywie kilku miesięcy czy roku. Działania wizerunkowe muszą być zaplanowane na wiele lat i konsekwentnie realizowane. To co zrobiono w tej chwili, to wielki słomiany ogień, który za chwilę zgaśnie zostawiając po sobie tylko trochę ciepłego popiołu. Nie sądzę aby CKE otrzymała za pół roku od UE kolejne 100 milionów na przygotowanie kolejnego fajerwerku.
Co zatem należało by zrobić? Jest pewne miejsce, nadające się idealnie do inwestycji w wizerunek Królowej Nauk, to konkursy matematyczne. Organizuje się ich w naszym kraju ogromną ilość. Uczestniczą w nich uczniowie praktycznie ze wszystkich poziomów nauczania. Są to zwykle dobrzy uczniowie, i mają oni wśród swoich rówieśników pewną renomę. Inwestując niewielkie pieniądze, można by skutecznie pomóc organizatorom konkursów, aby np. nie musieli oni prosić rożnych instytucji o kubki czy długopisy na nagrody, lub nie byli zmuszeni do kupowania papieru ksero za własne środki.
Przydało by się im też raz do roku spotkanie, na którym mogliby wymienić się doświadczeniami i poczuć się docenieni.
Uczeń, wracający do szkoły z konkursu, budzi zawsze pewne zainteresowanie, często jest publicznie wyróżniany przez dyrekcję. Ale to także dobry materiał PR dla lokalnych mediów. Nasz chłopak, nasza dziewczyna pokonała tych z Warszawy, Gdańska, Poznania, itp. Nie trzeba znać się na matematyce, żeby z przyjemnością przeczytać taką notkę w swojej gazecie.
Aby to działało, potrzebny jest tylko zespół kilku osób, który pomagał by wysyłać takie informacje do mediów, czyli tzw. zabezpieczenie PR. Nauczyciele zwykle tego nie robią, bo się na tym nie znają. Trzeba umieć redagować w odpowiedni sposób informacje dla dziennikarzy i posiadać bazę kontaktów. Duże firmy płacą agencjom Public Relations, nauczycieli na to nie stać.
Jest szereg innych wydarzeń w matematyce, które mogłyby zaistnieć w mediach, gdyby tylko ktoś nad tym czuwał. W ten sposób buduje się długookresowo dobry wizerunek w społeczeństwie. Nie słyszałem np. aby kiedykolwiek Prezydent lub Premier spotkali się z wracającymi z międzynarodowego konkursu matematycznego, polskimi uczniami, a szkoda. Była by to gwarantowana wzmianka w mediach właśnie o matematyce i tak na prawdę reklama za którą nie trzeba by płacić kilku milonów.
Za te 100 mln można by ułożyć taką strategię na minimum 10 lat i to na wyjątkowo dobrym poziomie. Cztery lata temu, opowiedziałem o tym ówczesnemu szefowi CKE, Markowi Legutko. Przyznał mi rację, ale na tym się skończyło. Jak widać Centralna Komisja postanowił jednak cos zrobić, ale najwyraźniej dużo jeszcze musi się nauczyć. Oby jak najszybciej.
Na koniec dodam, że nie jest to żadna niesprawdzona teoria. Od kilku lat, w ten właśnie sposób, buduję wizerunek marki Casio na polskim rynku. Trudno było by już policzyć, ilu uczniów wróciło z kalkulatorem Casio z konkursu matematycznego do swojej szkoły. Nauczyciele dziękują mi za pomoc a ja się cieszę, że mogę dbając o interesy firmy, zrobić także coś pożytecznego. Panowie i Panie urzędnicy, da się! Na dodatek tanio i efektywnie.
16 grudnia 2009 @ 00:33 · Kategoria Agnieszka Herma
Tak należałoby podsumować ostatnie szkolenie dla metodyków, zorganizowane przez CKE w ramach Działania 3.2 Rozwój Systemu Egzaminów Zewnętrznych, w ramach projektu nr IV pt „Obowiązkowa matura z matematyki” (4.2) „Pilotaż nowych egzaminów maturalnych”. Pojechałam na to spotkanie z ogromnym zapałem, mimo przedświątecznej gorączki, przekonana, że wyjadę stamtąd z pakietem najnowszych informacji. W anonsie wspomnianej konferencji można było przeczytać, iż głównym celem spotkania będzie przygotowanie doradców metodycznych i konsultantów ds. matematyki do spotkań z nauczycielami na temat obowiązkowej matury z matematyki oraz matury z matematyki na poziomie rozszerzonym (ta druga kwestia była dla mnie najistotniejsza, bo o maturze na poziomie podstawowym nauczyciele i uczniowie wiedzą już stosunkowo dużo). W czasie konferencji miały ponadto zostać przedstawione przykładowe scenariusze spotkań warsztatowych. Zapowiedzi były więc bardzo obiecujące. Już planowałam jak wzbogacę swoje warsztaty na Krajowa Konferencję SNM w Gdańsku o najnowsze informacje wyczekiwane przez nauczycieli, a tymczasem klops! Prowadzącym szkolenie w ostatniej chwili, odgórnie, zakazano udzielania informacji na temat przykładowego arkusza maturalnego na poziomie rozszerzonym. Panie musiały „z marszu” zmienić tematy wystąpień i zaproponować alternatywną problematykę warsztatów. Skończyło się więc na omówieniu wyników próbnej matury i przedstawieniu zestawień dostępnych na stronie CKE.

http://www.cke.edu.pl/images/stories/009_matem_proba/091207_wyniki.pdf
Równocześnie dowiedzieliśmy się, że próbnej matury w styczniu nie będzie, więc uczniowie nie będą mieli szansy sprawdzić się powtórnie, co więcej nie poznają nawet przykładowych propozycji zadań na rozszerzeniu! Nie wiadomo jak tłumaczyć sobie tą tajemniczą postawę CKE. Czyżby wyniki próbnej matury obowiązkowej napawały, aż takim optymizmem, że nikt nie widzi już potrzeby informowania o egzaminie w części rozszerzonej? Czy przypuszcza się, że machina paniki maturalnej, sama wygeneruje doskonałe wyniki zdających? Nie rozumiem tego podejścia, mam tylko nadzieję, że nie okaże się ono zgubne dla uczniów.
4 listopada 2009 @ 10:14 · Kategoria Piotr Tomczak
Wczoraj wieczorem, hakerzy zaatakowali serwer Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Data ataku nie była przypadkowa. Wczoraj 400 tys. polskich maturzystów szukało informacji o próbnej maturze z matematyki, którą kilka godzin wcześniej pisali. Na stronie CKE, zaraz po egzaminie, udostępniono arkusze egzaminacyjne i rozwiązania. Byłem tam wczoraj po południu i wszystko działało OK. Atak nastąpił kilka godzin później.
Zapewne atak odbił by się szerszym echem, gdyby nastąpił koło południa, gdy Centralna Komisja publikowała rozwiązania i gdy na stronie był największy ruch.
Nie jestem informatykiem, ale podejrzewam, że wybrano godziny wieczorne, bo wtedy pracownicy CKE są już w domu i od chwili ujawnienia ataku do ponownego uruchomienia strony, upłynęło więcej czasu.
To akurat byłby dość optymistyczny sygnał, bo oznacza, że hakerzy nie mogą sobie pozwolić na zablokowanie strony w ciągu dnia, gdy cała obsługa urzędu jest w pracy.
W tym całym szumie medialnym, zazwyczaj wszyscy ostro krytykują Komisję. Zatem ja pozwolę sobie odrobinkę ich bronić.
Jak widać, problem obowiązkowej matury z matematyki, jest ogromy i budzi skrajne emocje. W tej sytuacji, nie biorąc pod uwagę wszelkich błędów organizacyjnych i merytorycznych jakie popełnia CKE, mimo wszystko jestem pełen uznania dla tej instytucji. Została rzucona na niezwykle „krwawy front” i nadal walczy.

30 października 2009 @ 22:56 · Kategoria Agnieszka Herma
W szkołach ponadgimnazjalnych trwają obecnie przygotowania do WIELKIEJ PRÓBY, która odbędzie się 3 listopada. Przystąpić do niej mogą maturzyści ze wszystkich szkół ponadgimnazjalnych, które do okręgowych komisji egzaminacyjnych zgłosiły chęć udziału w tym ogromnym przedsięwzięciu. Wiceminister Szumilas poinformowała, że deklarację udziału w próbnym egzaminie wyraziło dotąd 95 % tegorocznych maturzystów. Będą oni pierwszym rocznikiem po ponad 25-letniej przerwie, który będzie obowiązkowo zdawał na maturze pisemny egzamin z matematyki. Podczas pisania obowiązywać będą takie same zasady, jak na “prawdziwym” egzaminie. Godzina rozpoczęcia egzaminu będzie również taka sama, jak na “właściwej” maturze. Uczniowie będą mogli ponadto korzystać ze specjalnie przygotowanych tablic matematycznych.

Życzę więc maturzystom powodzenia i gorąco zachęcam do przeanalizownia najnowszego arkusza maturalnego dostępnego na stronie CKE
http://www.cke.edu.pl/images/stories/Matem_obow_09/502_8_internet.pdfŹródło:http://www.google.pl/
23 października 2009 @ 12:16 · Kategoria Piotr Tomczak
Zaczęło się, po fali narzekań i złorzeczeń pod adresem Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, łódzcy maturzyści postanowili przejść do czynów. W XXVI LO napisano protest przeciw organizacji dwóch egzaminów z matematyki (podstawowego i rozszerzonego) w tym samym dniu. Uczniowie zbierają podpisy w innych szkołach.
“My, uczniowie deklarujący zdawanie matury na poziomie podstawowym i rozszerzonym z matematyki, protestujemy przeciwko konieczności pisania tego egzaminu w jednym dniu. (…) Matura z matematyki to prawie sześć godzin wytężonej pracy w napięciu i stresie. Obniżona wydolność umysłu, który najlepiej pracuje między 9 a 11, uniemożliwi wielu z nas uzyskanie satysfakcjonujących wyników na poziomie rozszerzonym. (Dlatego) Żądamy przełożenia matury na poziomie rozszerzonym z matematyki na inny dzień”.
Źródło informacji
Tak się składa, że kilka dni temu słyszałem wypowiedź Krzysztofa Konarzewskiego, dyrektora CKE w sprawie tych zmian. Argumenty były dość proste:
a) Nie można doprowadzić do blokady standardowej pracy szkoły (nauczanie) poprzez ciągnące się wiele dni egzaminy, ustalony został limit dni, jakie szkoła może przeznaczyć na egzamin maturalny i aby go zrealizować, trzeba kumulować część egzaminów.
b) Egzamin maturalny zdaje się raz w życiu, zatem można oczekiwać, że na te kilka dni, uczeń, dorosły człowiek, wykaże się szczególnie dużym wysiłkiem.
Trafność i zasadność tych argumentów każdy może ocenić sam. Uczniowie chcą mieć możliwie komfortowe warunki podczas pisania matury, to oczywiste. Z drugiej strony rozumiem, że władze oświatowe muszą dopilnować nie tylko egzaminów maturalnych ale także procesu kształcenia młodszych uczniów, a każdy chyba wie co się dzieje w szkole w czasie matury.
Najtrudniej znaleźć dobre rozwiązanie, gdy wszyscy mają rację, a na dodatek każdy mówi co innego :(.
26 lutego 2009 @ 12:06 · Kategoria Piotr Tomczak
Jak się nieoficjalnie dowiedziałem, zapadła już decyzja o przyborach pomocniczych na maturze z matematyki 2009. Ku zaskoczeniu wszystkich … nic się nie zmienia :). Podobnie jak rok temu władza stawia na zaawansowane technologie w nauczaniu. Zatem wszyscy zaopatrujemy się w kalkulatory proste i ruszamy na egzamin. Mimo licznych protestów, liczydła są nadal zabronione. Ale nie poddawajmy się, kiedyś musi się udać!

4 lutego 2009 @ 12:33 · Kategoria Piotr Tomczak
Co mówi sieć o nowym dyrektorze Centralnej Komisji Egzaminacyjnej? Prof. dr hab. - to informacja ze strony Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk. W linkach sponsorowanych pojawia się adres sklepu internetowego, gdzie można kupić jego książkę „Sztuka nauczania”. Nie czytałem ale lepiej pasuje do CKE niż np. Sztuka kochania…
Kolejny link, znowu „Sztuka nauczania”, tom 2; 20,32 zł. czyli w cenie dobrego kalkulatora kieszonkowego.
Jest coś nowego, Pedagogika w pokoju nauczycielskim, współautor K. Konarzewski. 306 stron, oprawa miękka, aktualnie w promocji, 1,2 zł zniżki. Ciekawe czy to praca teoretyczna czy praktyczna? Inaczej mówiąc ile godzin Pan Krzysztof spędził w tym pokoju. Różnie to bywa.
Hmmm. ciekawa strona, napisali.pl, o kim się pisze w kraju. 2 artykuły o Krzysztofie Konarzewskim w ciągu ostatniego roku, aczkolwiek zero w ciągu ostatnich 6 miesięcy. Występuje najczęściej z Katarzyną Hall (2 artykuły) i Lechem Wałęsą 1 artykuł. Dla sprawdzenia wiarygodności strony wrzucam swoje nazwisko do wyszukiwarki … 0 wyników. Dziwne.
W Googlu jest jeszcze informacja z MEN (15 stycznia) o mianowaniu nowego dyrektora CKE.
Mamy więc nowe władze w ulubionej przez uczniów instytucji nadzorującej egzaminy. Na pewno pozytywne jest to, że od dłuższego czasu jest wreszcie „normalny” dyrektor a nie p.o.

Mała ciekawostka, z władz CKE zniknęła niezastąpiona Maria Magdziarz, która zwykle chwytała za ster gdy zwalniano kolejnego dyrektora Komisji.
Co możemy powiedzieć o nowym szefie? Ja raczej niewiele, słabo go znam. Wyczytałem, że od lat jest związany z Centralną Komisją, zatem raczej nie zapowiada się na rewolucję. Nie jest to matematyk, ale ostatnio mieliśmy Marka Legutko, który nie dość że był matematykiem, to jeszcze znał się doskonale na kalkulatorach i raczej nic z tego nie wyniknęło.
Raczej nie spodziewam się najmniejszych zmian w tym roku. Jest już dość późno i wszystkie decyzje łącznie z zadaniami maturalnymi zapewne leżą już w sejfie. Co za rok? Miejmy nadzieję że coś się ruszy i zaczniemy doganiać Europę w zakresie stosowania technologii w matematyce. Tylko czy takie decyzje zapadają ostatecznie w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej?
15 września 2008 @ 08:19 · Kategoria Agnieszka Herma
Początek nowego roku szkolnego upłynął mi w pośpiechu i rozjazdach. Chłonna nowości z zakresu zmian systemowych w oświacie, starałam się na bieżąco śledzić kolejne komunikaty CKE oraz informacje o ewentualnych szkoleniach. Kiedy wyczytałam informację o konferencji dotyczącej nowej matury, spakowałam się i ruszyłam do Pułtuska. Symboliczna salwa honorowa na dziedzińcu zamku, oznajmiła początek zmian wskazując równocześnie na ich rewolucyjny charakter. Jakich zmian mamy się więc spodziewać w nadchodzących latach?:
Po pierwsze obniżono wiek szkolny, co ma głównie swoje podstawy w zmianach w strukturze demograficznej społeczeństwa. Zachodzi oczywiście naturalne pytanie, czy należy dzieciom „odbierać dzieciństwo”?…
Po drugie zaproponowano zmianę organizacji kształcenia. Uzasadnione wydaje się, odejście od dublowania treści kształcenia w trzeciej klasie gimnazjum i pierwszej klasie szkoły pogimnazjalnej . Rodzi to jednak pytanie o to jak uzyskać w takiej sytuacji spójność programową sąsiednich etapów kształcenia?…
Po trzecie nowa formuła egzaminu maturalnego. Matura obowiązkowa, arkusz zawierający zadania zamknięte i ogólna obawa o to jak przygotować do jej zdawania uczniów niekoniecznie zainteresowanych matematyką?…
W kolejnych odsłonach postaram się odnieść do powyższych pytań równocześnie zapraszam do wspólnej dyskusji…
11 września 2008 @ 18:26 · Kategoria Krzysztof Nowakowski
Ponieważ CKE nie odpowiada na moje maile, więc pozwolę sobie zauważyć, że z opublikowanego Informatora dla zdających egzamin maturalny z matematyki od 2010 roku wynika, że każdy zdający będzie musiał zdawać 3 przedmioty na poziomie podstawowym: język polski, język obcy i matematykę. Jako przedmiot dodatkowy będzie można wybrać matematykę, czyli zdawać ją tym razem na poziomie rozszerzonym. Tak więc, sporą grupę maturzystów czeka 350 minut walki…
Jak to się ma do zapowiadanych “uproszczeń” egzaminu maturalnego? Dlaczego nie można rozwiązać jednego arkusza z zadaniami od prostych do “trudnych” - doprawdy nie wiem. Dlaczego ważne informacje dotyczące egzaminów umieszcza się w Informatorach, które nie mają najmniejszej mocy prawnej? Kiedy uczelnie zareagują na te zmiany i określą swoje oczekiwania? Itp. Itd.
Skoro matematyka będzie zdawana przez wszystkich absolwentów szkół ponadgimnazjalnych, to pewnie uczelnie zechcą wziąć jej wyniki pod uwagę także na kierunkach “humanistycznych”. Warto będzie zatem zdawać matematykę na poziomie rozszerzonym, żeby zwiększyć sumę zdobytych punktów. To jeszcze bardziej przemawia przeciwko dwóm arkuszom z matematyki. Jak znam życie, uczelnie zareagują z początkiem roku 2010 i dla wielu uczniów z klas humanistycznych będzie całkiem za późno…
W zasadzie w krajach rozwiniętych pod każdym względem (:-)) egzamin z matematyki na kilku poziomach to normalka. Największe egzaminy, czyli amerykański SAT czy Matura Międzynarodowa IBO, sa zdawane co najmniej na dwóch poziomach. No, ale forma tych egzaminów się nie zmienia od wielu lat i oczekiwania uczelni są doskonale znane - nie ma tam miejsca na zaskoczenie czy zmianę reguł gry.
Mam nadzieję, że idziemy jednak we właściwym kierunku, choć raczej po łamanej niż po prostej, niestety.
Czy doczekam zniesienia systemu klasowo-lekcyjnego? O tym pomyśle innym razem…
1 sierpnia 2008 @ 16:29 · Kategoria Krzysztof Nowakowski
CKE wyprodukowała “Osiągnięcia maturzystów w roku 2008, komentarz do zadań z przedmiotów matematyczno-przyrodniczych”. Na stronie 273 czytamy omówienie zadania 1 na poziomie rozszerzonym, zadania ewidentnie źle sformułowanego.
Pierwszy fragment: “Znakomita większość zdających, wnioskując na podstawie kształtu wykresu, przyjęła, że jest on ilustracją wielomianu stopnia trzeciego i wykazała prawdziwość tezy.”
Mam dwa pytania.
Pytanie pierwsze. Znakomita większość wykazała prawdziwość jakiej tezy, bo nie wiem, o co chodzi?
Pytanie drugie. Od kiedy to wykazuje się prawdziwość tezy, myślałem, że wykazuje się, że twierdzenie jest prawdziwe przy prawdziwym założeniu (tylko u licha: co tu jest założeniem….)?
Drugi fragment: “Zadanie to było zadaniem łatwym. Znakomita większość zdających postąpiła zgodnie z konwencją przyjętą w podręcznikach i zbiorach zadań, iż jeśli funkcja jest zdefiniowana wykresem, to jest to funkcja określona wzorem najprostszym (w naszym przypadku na podstawie kształtu wykresu zdający przyjęli, że jest ona wielomianem stopnia 3).”
Nie mam pytań. Zawsze uważałem, że nie uczymy matematyki tylko zestawu algorytmów i tricków przydatnych do rozwiązania tego czy innego zadania. Cieszę się, że explicite pisze o tym CKE, bo na zebraniach rodzice często nie wierzyli, co mówię…. Teraz przeczytam stosowny fragment i voila!
Pytanie trzecie. Retoryczne. Jaki to jest wzór najprostszy?
Zauważyłem także, jak pięknie Komisja opisała realia słowem “konwencja” oraz jak precyzyjnie posługuje się językiem statystyki: “znakomita większość” to większość większa od jakieś tam zwykłej większości.
Zauważyłem też jeszcze jedno. Zabrakło przyznania się do błędu. Ale to już znamy….
dalejh »