inicio mail me! sindicaci;ón

YouTube: algorytm 2010

Rok temu podczas drugiej edycji konkursu filmowego, wprowadziliśmy po raz pierwszy wstępną selekcję filmów na YouTube. Oceniane były: liczba wyświetleń, ilość przyznanych gwiazdek, ilość dokonanych ocen filmu. Obliczenia były dokonywane na podstawie wzoru: C(0,1AB-0,2B+1), gdzie C-ilość wyświetleń, B- ilość dokonanych ocen, A – średnia ocena filmy na YT.
Aktualnie YouTube zmienił schemat ocenia filmów. Istnieją tylko dwie opcje: pozytywny lub negatywny. Dodatkowo można sprawdzić ile osób oceniło w określony sposób dany film. W tej sytuacji zostałem zmuszony do przygotowania nowego wzoru.
Głównym celem jest wyłonieni filmów, które nie tylko mają wysoką oglądalność ale także pozytywne oceny internautów. Dysponujemy trzema zmiennymi: W – ilość wyświetleń, P – ilość pozytywnych ocen, N – ilość negatywnych ocen.
Kluczowy jest oczywiście ułamek P/N. Można by go po prostu przemnożyć przez W i zakończyć sprawę. Ale mamy tu dwa problemy:
a)    możliwość pojawienia się zera w liczniku lub mianowniku.
b)    W przypadku gdy film uzyska 2 pozytywne oceny i jedną negatywną, ułamek ma identyczną wartość jak dla 100 i 50. A bardziej zależ nam na filmach często ocenianych. W niektórych przypadkach filmy na YouTube mogą się intensywnie promować, co zupełnie może nie wiązać się z ich wartością artystyczną.
Dodałem zatem w liczniku i mianowniku wartość 20. To zlikwidowało problem zera, a także podwyższyło znaczenie liczby dokonanych ocen. Teraz aby uzyskać wyższą wartość ułamka, należy mieć odpowiednio więcej ocen. Dla opisywanego wyżej przykładu otrzymujemy: 22/21 i 120/70. Drugi, częściej oceniany film, uzyska zdecydowanie wyższą notę.
Nadal nurtował mnie jednak problem silniejszej pozycji filmów z wysoką oglądalnością względem tych, które miały mniejszą liczbę wyświetleń ale wyższe oceny pozytywne. Aby to zniwelować, pomnożyłem przez 2 ilość pozytywnych ocen a cały ułamek podniosłem do trzeciej potęgi. Powstała wersja, która najbardziej mi odpowiada:

W((2P+20)/(N+20))^3

Poniżej symulacja różnych wariantów jakie mogą się pojawić oraz odpowiadające im wartości wynikające z wzoru.

algorytm

Film pierwsza klasa!

Epilog do akcji reklamowej CKE. Epilog do naszego konkursu filmowego (a może preludium?). Czysta przyjemność dla matematyka, a mam nadzieję że nie tylko. Zresztą świadczy o tym liczba odsłon. Nie będę więcej zanudzał, po prostu zobaczcie to sami.

YouTube, Nature by Numbers

Nature_by_numbers

Algorytm filmowego sukcesu

Pisałem już, że w tym roku odbędzie się druga edycja konkursu filmowego, wspominałem też, że planujemy preselekcję, aby ograniczyć ilość filmów, które będzie oceniało jury. Ta wstępna selekcja będzie opierała się na popularności filmu na portalu YouTube. Potrzebny jest zatem algorytm, który rozwiąże tą kwestię. Najprościej byłoby wziąć pod uwagę jedynie ilość wyświetleń filmu. Ale wiadomo, że może to być bardzo mylące. YouTube często automatycznie promuje filmy bez względu na ich wartość. Sama idea opierania się na liczbie odsłon i tak budzi duże kontrowersje, spróbowałem zatem rozbudować ten klucz.
Mam do dyspozycji jeszcze dwie wartości:
a)    ilość przyznanych gwiazdek
b)    ilość dokonanych ocen.
Oznaczmy kolejno: A-ilość gwiazdek, B-ilość ocen, C-ilość wyświetleń.
Pierwszy pomysł to oczywiście AxBxC. Ale po pierwsze 1-2,5 gwiazdek to raczej ocena negatywna, a po drugie czasami filmy nie są oceniane, mimo że mają wysoką oglądalność. W takiej sytuacji wzór dawałby wynik 0.
Potrzebny jest algorytm, który bazowałby przede wszystkim na oglądalności, ale dawał specjalne punkty filmom często i dobrze ocenianym.
C+C((A-2,5)10+B) ten wzór nie odpowiadał mi, ponieważ mimo znacznego wzmocnienia roli gwiazdek (x10) traktował mimo wszystko dość podobnie tą wartość i ilość ocen.
Wersja ostateczna: C(0,1AB-0,2B+1) powstała po przekształceniu wzoru C+(A-2)BCx0,1.
Podstawową wartości pozostaje oglądalność. Jeżeli film nie będzie miał żadnych ocen to otrzymamy po prostu C. W drugim czynniku zmniejszyłem wartość 2,5 do 2. Stwierdziłem, że jeżeli film uzyska średnio 2,5 gwiazdki, co praktycznie jest oceną neutralną, to i tak lepiej niż gdyby nikt go nie oceniał. Zatem dajemy punkty za niejednoznaczne oceny. Dalej mnożymy przez B -promocja filmów, które są często oceniane, i przez C – w ten sposób drugi czynnik jest jednak proporcjonalnie powiązany z pierwszym. Na końcu dodałem wartość 0,1 bo stwierdziłem, że ten iloczyn może sięgać ogromnych wartości i w praktyce „wchłonąć” pierwszą cześć wzoru. Jeżeli film uzyska negatywne oceny internautów, to mimo wysokiej oglądalności, wzór przesunie go na koniec listy.
Myślę, że taki sposób selekcji, skłoni także autorów, nie tylko do promowania swoich filmów, i dbania o wysoką oglądalność, ale także do promowania oceniania, czyli w praktyce do kreowania szerokiego jury konkursu.
Pozostaje jeszcze opcja zgłoszeń specjalnych, która ma zadbać o to, aby w ostatecznie ocenianej przez jury puli filmów, znalazły się także wartościowe produkcje, którym nie udało się przebić przez oglądalność na YT.
Ogólnie zdaję sobie sprawę, że algorytm może mieć pewne wady, ale z praktycznego punktu widzenia, liczę, że będzie on korzystny dla konkursu. Oczywiście ostateczna ocena nastąpi w praktyce.

OK. robimy filmy

Organizacja II edycji konkursu filmowego, została formalnie zaakceptowana przez firmę Zibi SA. Oficjalna informacja o rozpoczęciu konkursu, pojawi się prawdopodobnie w maju. Według wstępnych założeń nastąpi zmiana systemu weryfikacji filmów. Nie możemy dopuścić aby jury oceniało kilkaset zgłoszeń. Potrzebna jest wstępna selekcja. Może to być np. popularność na YouTube.
Rozpoczynamy także poszukiwani patronów akcji. Chodzi o organizacje związane z matematyką i jej nauczaniem, oraz media matematyczne, szkolne i młodzieżowe.
Pierwsza edycja konkursu przyniosła wiele nieoczekiwanych doświadczeń. Będą one teraz bezcenne.
Spodziewam się ok. 200 prac. Ile zostanie wysłanych to się okaże. Na dzień dzisiejszy 3 najlepsze filmy z 2008 zostały wyświetlone prawie 10 tys. razy. Mała ciekawostka, film z miejsca drugiego (W czym pomaga mi matematyka), wyprzedził nieznacznie pod tym względem laureata drugiego miejsca (Każdy liczy). W tym roku powinno być trochę łatwiej, można przejrzeć pierwsza edycję i wyrobić sobie zdanie. To oczywiście może odbić się negatywnie na kreatywności, ale miejmy nadzieję że pojawią się znowu niepowtarzalne produkcje, które rzucą wszystkich na kolana.
Wstępna selekcja na YoTube, odda na pewno część „władzy” w ręce internautów. Zobaczymy jaki będzie tego efekt.

konkurs2

Co z tym filmem?

Czy 3 minuty to mało? Mam ostatnio sporo pytań czy można zwiększyć długość filmu ponad regulaminowy czas. Myślę że wynika to głównie z niedostatecznego przekazania ogólnej idei konkursu.

Decyzja o ograniczeniu długości filmu zapadła po konsulatacjach i analizie materiału jaki można znaleźć na YouTube. Tak na prawdę nie oczekiwaliśmy że powstanie nowoczesny, multimedialny wykład o matematyce, ale raczej krótka, interesująca reklama tej dziedziny nauki. Mamy nadzieję że filmy które wygrają konkurs, będą jeszcze długo cieszyły się popularnością w sieci i będą pracowały na pozytywny wizerunek matematyki.

W tej sytuacji czas 1-3 min jest moim zdaniem całkowicie wystarczający. Aby bardziej się do tego przekonać, wystarczy przyjżeć się reklamom emitowanym w telewizji. Rzadko przekraczają one 1 min a mimo to ich twórcy często potrafią zawrzeć w tym czasie mini opowieść i przebić się do świadomości widza. Ideałem było by stworzenie dzieła które mogło by konkurować z dobrymi reklamami telewizyjnymi.