inicio mail me! sindicaci;ón

Konferencja, to brzmi dumnie

Zauważyłem, że nauczyciele a szczególnie środowisko akademickie ma dużą słabość do słowa „konferencja”. Spotyka się 15-20 osób na dwie godziny i już mamy konferencję. Można by napisać „pogadanka przy kawie” i nie było by to specjalnie dalekie od prawdy. No ale konferencja, to jest coś!
W tym roku ma się odbyć pierwsza ogólnopolska konferencja z zastosowania technologii informacyjnej w nauczaniu matematyki. Zorganizuje ją grupa robocza Matematyka i Komputery działająca w ramach Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. MiK ma już na swoim koncie 15 spotkań warsztatowych, organizowanych od kilkunastu lat. Czym będzie się różniła ta konferencja od poprzednich warsztatów? Oczywiście nazwą.
Na stronie MiK widzę te same informacje jakie były tam rok temu. Zarysowana ogólnie tematyka (komputery, kalkulatory graficzne, itd.) brak jakichkolwiek szczegółów odnośnie planowanych zajęć, będą one tradycyjnie podane na dwa dni przed konferencją oraz bardzo zachęcająca reklamówka miejsca gdzie konferencja ma się odbyć. Nowe wraca…
Pomysł zorganizowania w Polsce konferencji dotyczącej stosowania technologii w nauczaniu matematyki, błąka się po kilku głowach już od kilku lat. Ostatnia koncepcja zakładała trójprzymierze między MiKiem, konferencją MathPad Mirosława Majewskiego i spotkaniem organizowanym przez firmę Casio. Wyglądało to dość obiecująco. Łączne siły tych trzech spotkań, mogłyby dać frekwencję na poziomie 150-200 uczestników oraz udział 3-4 firm. Ale na złożeniach się skończyło.
Grupa Matematyka i Komputery jest zainteresowana taką konferencją, ma nawet silne zaplecze w postaci Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki, co gwarantuje bazę kontaktową, reklamę a przede wszystkim obsługę księgową. Ale MiK najwyraźniej nie ma zupełnie pojęcia jak się do tego zabrać. Jak na razie jedyne co osiągnęli to nazwa …
„Grupa Casio” także byłaby zainteresowana konferencją, ale brak jej możliwości aby ją zorganizować.
MathPad Mirosława Majewskiego jest chyba największym spotkaniem z tej trójki i posiadającym największy prestiż. Uczestniczy w nim największa liczba pracowników naukowych. Problem w tym, że profesor Majewski nie jest zupełnie zainteresowany tworzeniem szerszego spotkania. Raz do roku przylatuje do Polski niosąc ofiarnie kaganek oświaty, pokazuje co ostatnio wykombinowały firmy informatyczne w zakresie oprogramowania matematycznego i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, wraca na mocno nasączoną ropą naftową pustynię aby rozmyślać na zawiłymi problemami geometrii komputerowej.
Jak widać sytuacja nie jest wesoła. A problem istnieje. Mimo iż polski maturzysta korzysta na egzaminie jedynie z kalkulatora kieszonkowego, a idea powszechnego wprowadzenia kalkulatorów graficznych ostała się jedynie w najbardziej rozpalonych głowach, nie ma co ukrywać, że poziom stosowania technologii w polskiej szkole z roku na rok rośnie. Miliardy złotych zostały zainwestowane w komputery, kalkulatory, oprogramowanie i tablice interaktywne. Niestety nauczyciel jest najczęściej zdany na samego siebie w szukaniu sposobów wykorzystania tych dobrodziejstw XXI wieku.
Dlaczego nie udaje się zorganizować konferencji? Jednym z głównych problemów jest chyba odpowiedź na pytanie czym taka konferencja miałaby być. Dość często pokutuje przekonanie, że ma to być przede wszystkim prezentacja warsztatu jednego fachowca. Tak naprawdę, konferencja z założenia jest miejscem spotkań i wymiany wiedzy między różnymi osobami, grupami i środowiskami. Zatem należy stworzyć możliwość wypowiedzenia się wszystkim którzy maja na to ochotę. Im więcej warsztatów, wykładów, prezentacji, dyskusji tym lepiej. Świadczy to o potencjale spotkania. Formuła musi być na tyle otwarta, aby każdy kto jest związany z tematem, mógł odnaleźć w niej miejsce dla siebie. To oczywiście wymaga od organizatorów spojrzenia z szerszej perspektywy i zaakceptowanie szeroko rozumianej różnorodności.
Wydaje się, że najbardziej naturalnym organizatorem konferencji dotyczącej technologii w nauczaniu matematyki powinien być MiK. Wynika to wprost ze statutowych celów jakimi kieruje się jego macierzysty SNM. Niestety grupa Matematyka i Komputery ma chyba równie dużo zdolności do wyszukiwania nowych koncepcji i rozwiązań co do tracenia szans rozwoju. To właśnie na letnich warsztatach MiKa słyszałem po raz pierwszy o e-lerningu. Ale dziś gdy co chwila uruchamia się jakąś platformę e-lerningową, trudno było by znaleźć osobę, które skojarzyła by pojęcie z MiKiem. Temat eksplodował a MiK nie umiał wykorzystać szansy aby stać się głównym centrum wymiany doświadczeń między użytkownikami.
Podobnie spotkanie „grupy Casio”. Rodziło się ono właśnie na letnich warsztatach grupy MiK w latach 2006-2008. Ale w pewnym momencie szefostwo MiKa stwierdziło, że Casio za bardzo się rozrosło i postanowiło przyciąć mu skrzydeł. W efekcie spotkania Casio od ubiegłego roku odbywają się poza MiKiem i nic nie wskazuje na zmianę tej sytuacji.
Ostatnim wynalazkiem MiKa są tablice interaktywne. Temat dość gorący choć mocno przereklamowany. Problem jednak w tym, że spotkanie prowadzone przez przedstawiciela firmy, który nie ma zielonego pojęcia o nauczaniu, powinno się raczej nazywać prezentacją handlową a nie merytorycznym warsztatem.
Jest jeszcze kilka podobnych tematów. Grupa Cabrii Bronka Pabicha, która błąka się do konferencji do konferencji do konferencji bez stałego miejsca spotkań. Niezwykle ostatnio popularna GeoGebra, która jak dotąd nie posiada formalnego spotkania użytkowników i sympatyków. Ośrodek Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów w Warszawie, który sobie rzepkę skrobie bez jakiejkolwiek koordynacji z pozostałymi nurtami spotkań nauczycielskich.
Wszystko to, zebrane razem, dałoby w ciągu 2-3 lat konferencję porównywalną z konferencją krajową SNM. Pytanie tylko czy komuś z decydentów naprawdę zależy na organizacji takiego spotkania i czy umiał będzie wypracować i zaproponować taką formułę, w której znajdą dla siebie miejsce wszyscy zainteresowani. Może warto byłoby zafundować komuś lot samolotem z Krakowa do Gdańska,  koniecznie z miejscem przy oknie, aby zorientował się, że Polska edukacja matematyczna nie kończy się na jednej grupie czy jednym Stowarzyszeniu…

Co wiecie o Bułgarii?

A dokładnie, co wiecie o bułgarskiej edukacji? Ja niestety niewiele. Nie miałem jeszcze przyjemności bezpośredniego poznania tego kraju. Ale dostałem ciekawe zaproszenie. Konferencja „Edukacja, Badania i Rozwój” 9-13 września, Słoneczny Brzeg.
Zakładam, że początek września to jeszcze dobry czas na wizytę w tym nadmorskim miasteczku.

International Research Conference
EDUCATION, RESEARCH & DEVELOPMENT
September 9 - 13, 2010, Sunny Beach resort, Bulgaria

Organized by
Bulgarian Academy of Science
Union of Scientists in Bulgaria
Foundation Science & Education

Sponsored by:
Info Invest - Bulgaria
www.ScienceBg.Net

Scientific media partner
Journal of International Research Publications:
Educational Alternatives

The symposium is part of the scientific events organised annually by Info Invest,
the Science and Education Foundation and its partners.
www.science-edu.eu

SYMPOSIUM ANNOUNCEMENT AND CALL FOR PAPERS

We are pleased to invite you to take part in the EDUCATION, RESEARCH AND DEVELOPMENT
Conference, which will be held on 9 – 13 September 2010 in Sunny Beach, Bulgaria.

The scope of  ER&D 2010 includes the following topics:

Knowledge - a primary factor for productivity and economic growth
Education under market economy. Competitive education.
The role of education in creating an information society and technologies
Еducation and research, demographic processes and labour market
Equal access and wider participation in education
Government regulation and legislation
Structure, management and funding
Intellectual property education and research

Socialization of youth in contemporary society
Problems of a humanisation of education
Problems of safety of education
Creative activity
Technologies of continuity in education.
Art education
Training in multicultural education space
Intercultural communication. The system of values in the dialogue of cultures

Education, Individual and Society
Pedagogics and Methodology of Education
Psychological and pedagogical content of educational activities
Integration of cross-cultural studies in the curriculum
General and vocational education
Pre-school education
Extra-curricular and out-of-school activities
Education through life
Alternative Education
Education of children and pupils with special educational requirements and / or chronic diseases
Personnel, scientific, information and library services
Quality of teaching, training programs and аssessment

Higher education: globalization and internationalization
Higher and Further Education: new challenges
Students and Teachers: exchange programs
Higher Education and Bologna Process
Application of European system for accumulation and transfer of credits (ECTS)
Erasmus: implementation and results at universities
The internationalization of Universities
Research and Education Networks
International projects and innovations
University-Industry: Partnership, Programs, Experience
Assessment of students

Pełną wersję dokumentu można znaleźć na stronie kalkulatory.pl

Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Matematycznej

Niecałe dwa lata temu, powstała organizacja, której nazwa jest tytułem do tego wpisu. Ja usłyszałem o jej istnieniu jakieś pół roku później, gdy przypadkowo znalazłem informację, o konferencji dotyczącej konkursów matematycznych, jaką SEM zorganizował jesienią 2008 r. Niestety dowiedziałem się o tym wydarzeniu zbyt późno aby móc w nim uczestniczyć, chociaż sam temat mnie interesuje.
Czym jest SEM? Przede wszystkim „zbrojnym ramieniem” uniwersyteckiej matematyki na szkolnym polu. Sztab dowodzenia wszak znajduje się w Instytucie Matematycznym PAN (Warszawa, Śniadeckich 8). Przewijają się tam też dość znane nazwiska: Kordos, Chełmiński, Szurek, Puczyłowski. Ale chociaż te osoby od czasu do czasu można spotkać w kontekście edukacji, to nie są profesjonalnie związane z nauczaniem, tzn. raczej nie pracują w szkole i nie zajmują się teoretycznie nauczaniem (dydaktyką). Są to profesjonalni matematycy, którzy kwestie edukacji traktują raczej jako działalność dodatkową, żeby nie powiedzieć uboczną w stosunku do swoich głównych, zawodowych zainteresowań (matematyka wyższa).
Co dobrego można powiedzieć o SEM?
Mają na koncie dwie dość ciekawe konferencje (jesień 2008 i 2009). W obu uczestniczyło ok. 100 osób, zdecydowana większość to nauczyciele. Jak na organizację o tak krótkiej historii, jest to dość imponujący wynik. SEM zajmuje się także Olimpiadą Matematyczną i Olimpiadą Matematyczną Gimnazjalistów. Patronowali naszemu konkursowi filmowemu.
Co mnie martwi?
Niestety często na polskich uczelniach, można spotkać się z przykrą sytuacją gdy profesor specjalizujący się w wyższej matematyce, automatycznie zakłada, że jest także ekspertem od nauczania. A dydaktyka matematyki to nauka zbudowana w równym stopniu na samej matematyce co na psychologii i pedagogice.
Nie oznacza to jednak, że nie należy inicjować działań, polepszających kontakt między szkołą i uczelnią. Może SEM właśnie zagospodaruje to pole. Mam ponadto wrażenie, że Stowarzyszenie bardziej jest zainteresowane uczniem zdolnym. Wobec takiego ucznia działania edukacyjne mają zwykle trochę inny charakter.
Na koniec wyrażę tylko ubolewanie, że taka inicjatywa „wymknęła” się spod skrzydeł Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. Wydaje mi się że to właśnie ta organizacja, powinna być najbardziej zainteresowana inicjowaniem takich działań i patronowaniem im. Działanie w ramach jednej, większej struktury, na pewno byłoby korzystniejsze „dla sprawy”.
Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Matematycznej

Jak to się robi w Rzeszowie

Znam już program najbliższej konferencji Podkarpackiego Oddziału Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki, nie będzie lekko. Rozpoczęcie o 9.00. Dwie godziny później, po zakończeniu wykładu inauguracyjnego (Agnieszka Herma), rozpoczynają się warsztaty.
W pierwszej sesji 15 (!) zajęć do wyboru. Wśród prowadzących osoby z firm, grup roboczych SNM i nie zrzeszone. Tematyka obejmuje wszystkie, interesujące nauczycieli, poziomy nauczania. Co tu dodać, osiołkowi w żłoby dano…
Podobnie w drugiej i trzeciej sesji warsztatowej, 15 tematów do wyboru, z różnych poziomów nauczania.
Do kogo oni będę mówić? Jeżeli przyjmiemy, że na warsztat, powinno przyjść 10 osób, to konferencja powinna być zaplanowana dla 150 uczestników. Wynik spory jak na lokalne SNM. Ale w Rzeszowie bywa spokojnie 250 osób. Co daje nam soczysty średni wynik 16,666666…
Na każdej konferencji istnieje ryzyko, że na niektóre zajęcia nikt nie przyjdzie. Co wcale nie musi oznaczać, że zajęcia zostały źle przygotowane. Niektórzy organizatorzy, bojąc się takich sytuacji, starają się ograniczać ofertę. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Jeżeli mamy dużo zgłoszeń od osób, które chcą prowadzić zajęcia na spotkaniu, to należy im to umożliwić. Szeroka oferta buduje prestiż spotkania i ugruntowuje jego pozycję na przyszłość.
Jak w tym roku było w Rzeszowie, opowiem za tydzień.

Podkarpacki SNM

Myśl globalnie działaj lokalnie

W następny piątek jadę do Krakowa na konferencję lokalnego oddziału SNM. Pamiętam mój pierwszy wyjazd na to spotkanie, chyba listopad 2004. Początek mojej pracy w firmie. Kilka tygodni wcześniej byłem na konferencji w Chorzowie i dowiedziałem się że jest coś takiego jak Stowarzyszenie Nauczycieli Matematyki. Wyjeżdżałem z Warszawy w śniegu i deszczu. Potem było już ładnie, koło Kielc piękna burza z piorunami. Ale za to Małopolska … śnieżyca jakiej nie widziałem od kilkunastu lat. Klient z którym rozmawiałem przez telefon, mówił mi: po co Pan tam jedzie? W radio mówią, że w Krakowie wiatr wyrwa bramy i rzuca po ulicy! Zrezygnowany chciałem się zatrzymać i przeczekać w jakimś zajeździe, tylko gdzie tu stanąć jeżeli nie widać co jest obok drogi?
Dojechałem chyba po 9h. Ale było warto. Dwudniowa konferencja, chyba jedyna jedna tak długa z lokalnych SNM ba których bywałem. Dużo ciekawych warsztatów, firmy, nowe znajomości. Ale to już było. Aktualnie konferencje są już tylko 1-dniowe (sobota). Frekwencja też daleka od ideału, zwłaszcza w tak dużym mieści.
Wszędzie jest jednak podobnie. Chorzów, Katowice, Łódź, Gdańsk, Warszawa, Opole, ostatnio Szczecin. Problemy z frekwencją, trzycyfrowa jest sukcesem ale udaje się tylko w największych ośrodkach. Zwykle organizatorzy twierdzą, że w sytuacji gdy wszyscy nauczyciele mają status nauczycielka dyplomowanego, nikt nie musi zbierać makulatury do awansu, zatem zainteresowanie konferencjami jest znikome.
Trochę inaczej wygląda Wrocław, ale tam nie działa SNM tylko Instytut Matematyczny Uniwersytetu i to on w praktyce monopolizuje nauczycielską aktywność, jak na razie z bardzo dobrym skutkiem.
Jest jeden wyjątek, Podkarpacki Oddział Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. Konferencja nie ma zbyt długiej tradycji, 5 grudnia odbędzie się dopiero 6 spotkanie. Krakowski SNM działa od 1991, jednak bywa na niej 250-300 osób. W sytuacji gdy na konferencję krajową SNM przyjeżdża ok. 500 osób, rzeszowski wynik musi budzić co najmniej zdumienie.
Pamiętam, że w 2007 na zajęciach Agnieszki Hermy było ok. 40 osób, brakło mi kalkulatorów i cześć osób musiała pracować w parach. Zobaczymy co będzie w tym roku, ale przypuszczam, że podkarpaccy nauczyciele matematyki, znowu staną na wysokości zadania. W takiej sytuacji, można myśleć o spotkaniu 2-dniowym. To jednak spore wyzwanie, związane głównie z bazą noclegową. Ale kto wie…
Na koniec dodam, że Pani Grażyna Cyran, przewodnicząca oddziału, jest jedyną osobą, która co roku dzwoni do mnie i zaprasza do przyjazdu na spotkanie. Jeżeli analogicznie traktuje inne firmy/wydawnictwa, to za relacje z współpracującymi firmami należy jej się 6+.

Podkarpacki Oddział SNM

MiK i MathPAD

W sierpniu nauczyciele matematyki, będą mogli uczestniczyć w dwóch spotkaniach dotyczących zastosowania technologii informacyjnej w nauczaniu matematyki. W drugim tygodniu tego miesiąca, odbędą się XV warsztaty grupy roboczej SNM Matematyka i Komputery a w trzecim, w Toruniu, kolejna konferencja MathPAD.
Oba te spotkania, mimo że związane są z tą samą tematyką, są całkowicie inaczej organizowane.
W chwili obecnej, ze strony internetowej MiK można się dowiedzieć np. że pierwszego dnia planowany jest bankiet w restauracji Kargul, drugiego wycieczka do Uniejowa, gdzie znajdują się źródła termalne, a trzeciego wycieczka do Łęczycy i grill na zamku. Noclegi zaplanowano w 3-gwiazdkowym hotelu Chrobry. Całość wygląda niezwykle zachęcająco i jest bardzo ładnie opisane na stronie. Właściwie, osoby które przygotowywały tą informację, mogłyby śmiało zatrudnić się do projektowania stron internetowych dla biur podróży.

mik2009
Jednak mimo że pozostał już niecały miesiąc do spotkania, a rejestracja uczestników jest już zakończona, nie można znaleźć najmniejszych informacji o warsztatach. Nie wiadomo kto je będzie prowadził, ile ich będzie, jakie tematy się pojawią i jak będzie się to odnosiło do pracy grupy w ubiegłych latach. Uczestniczyłem w tym spotkaniu 4 razy ale jak się nad tym zastanowię, to pomijając zajęcia dotyczące kalkulatorów casio, które sam organizowałem, nie umiał bym powiedzieć na jakich zagadnieniach skupiano się rok temu, co było głównym zagadnieniem w roku 2007, itd. I nie wiem czy ktokolwiek z uczestników (pomijając organizatorów) umiałby mi na to pytanie odpowiedzieć.
Z drugiej strony, w przypadku konferencji MathPAD, tematyka została określona już na wiosnę. Zgłaszane propozycje zajęć i ich streszczenia były na bieżąco publikowane na stronie www. Po zakończeniu przyjmowania tematów, w maju pojawił się szczegółowy plan spotkania, gdzie można było znaleźć informację kto i kiedy będzie miał swoje wystąpienie.
Plan MathPAD jest szczegółowy, ale …
Znajdują się w nim 2 pozycje: pierwszego dnia „Wieczór towarzyski” od 17 do 18, a trzeciego dnia od 18 do 19 „Mirosław Majewski, wyprawa fotograficzna do miasta aniołów”, które odpowiadają za cześć rozrywkowo-integracyjną konferencji. Udało mi się dowiedzieć, że wieczór towarzyski polega na tym, że uczestnicy przychodzą do wyznaczonej sali i … tyle. Wyprawa fotograficzna jest nadal tajemnicą.
Która z konferencji jest bardziej interesująca? Trudne pytanie :). Nie wiadomo co merytorycznie będzie się działo na MiK, z drugiej strony, gdybym np. chciał się czegoś dowiedzieć o chińskich kratach, to zamiast iść na wykład Profesora Majewskiego w Toruniu, mógłbym zamiast tego posiedzieć w Internecie i też pewnie dużo informacji bym znalazł. Konferencje są też po to, aby bezpośrednio porozmawiać, poznać nowe osoby, nawiązać kontakty, itd. A do tego najlepiej nadają się właśnie wieczorne, długie spotkania i wycieczki.

mp2009
Bywając przez 4 lata na MiKu, najbardziej utkwiły mi w pamięci właśnie te imprezy, ale to właśnie tam, poznałem wiele interesujących osób, a z niektórymi z nich dziś bardzo blisko współpracuję.
Pewnie ideałem było by gdyby obydwie konferencje połączyły się i wspólnie wypracowały nową formułę. Na razie jednak nie zapowiada się na to. Najbardziej zdesperowani mogą jechać na każde ze spotkań. Wprawdzie oznacza to w praktyce 2-tygodniową wycieczkę ale czego nie robi się dla matematyki ;)

Ważne linki
XV warsztaty grupy Matematyka i Komputery
Konferencja MathPAD 2009
Warsztaty z kalkulatorami casio w Toruniu

Konferencja SNM – raport z miejsca wypadku

Prezenty, upominki, książki, gadżety – wszystko aby ściągnąć nauczycieli na warsztaty. Nie rozumiem dlaczego tak późno sobie to uświadomiłem?
Skończyła się kolejna konferencja krajowa Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. Teraz był to Radom. W tym roku zmieniłem trochę koncepcję udziału firmy w tym spotkaniu. Zrezygnowałem ze stanowiska sprzedażowego, nasze kalkulatory sprzedawał Nowik, a zrobiłem dużą ilość warsztatów (blisko 20). Niestety, na części z nich były 3-4 osoby, a niektóre wcale się nie odbyły ze względu na brak zainteresowania. Wprawdzie np. na zajęciach Agnieszki Hermy i moich o konkursie filmowym była dość duża liczba uczestników, ale obserwując konkurencyjne zajęcia wydawnictw, na które zapisywało się więcej osób niż wolnych miejsc, można odczuć dyskomfort zawodowy.
Spodziewałem się trochę takiej sytuacji. Co roku problem jest podobny. Staram się więc przygotowywać coraz lepsze i lepsze zajęcia. Ale to nie przekłada się istotnie na frekwencję.
Ostatniego dnia, uświadomiono mi dlaczego tak się dzieje. Jeżeli nauczyciel ma do wyboru warsztaty z kalkulatorami, których na dodatek nie ma u siebie w szkole, a obok są zajęcia wydawnictwa na których dostanie książkę (lub nawet komplet), to gdyby nawet zajęcia z kalkulatorami były 100 razy bardziej interesujące, to prawie każdy wybierze to spotkanie na którym coś może dostać.
OK. zatem najwyższy czas wyciągnąć wnioski. Za rok na konferencji w Gdyni, przygotuję kilkaset interesujących gadżetów, kalkulatorów lub cos podobnego, i będę dawał każdemu kto przyjdzie na moje zajęcia. Zobaczymy co się będzie działo.casioteam

Od lewej: Piotr Tomczak, Joanna Holewa, Agnieszka Herma, Monika Janus, Iwona Korczak, Kurt Klaner, Aleksandra Wróblewska, Jadwiga Masztalerek, Barbara Jankowiak