inicio mail me! sindicaci;ón

Konferencje powiatowe, półmetek spotkań

Jakiś czas temu obiecałam, że podzielę się w ty miejscu moimi wrażeniami z prowadzenia powiatowych konferencji realizowanych w ramach programu Edukacja skuteczna, przyjazna i nowoczesna. Myślę, że dzisiaj jest dobry moment aby powrócić do tej tematyki. Właśnie przeprowadziłam trzecią z pięciu konferencji powiatowych i to chyba tę najtrudniejszą. Przyszło mi dzisiaj bowiem stanąć, przed grupą 150 dyrektorów szkół i przedszkoli funkcjonujących na terenie miasta Bielsko – Biała oraz doradców metodycznych działających na terenie tegoż miasta. Miałam więc przed sobą przedstawicieli szkół, do których uczęszczałam będąc dzieckiem lub w których pracowałam lub pracuję obecnie jako nauczyciel. Stając przed tak szacownym gremium, miałam nogi jak z waty, a w głowie niewyobrażalną pustkę. Na szczęście po pierwszych kilku słowach trema minęła, przestałam myśleć o moich kolegach i koleżankach w kategoriach osobistych sympatii czy antypatii. Mówiłam do dyrektorów, którzy żywo zainteresowani problematyką, czynnie uczestniczyli w spotkaniu, na koniec gratulując mi profesjonalnego podejścia do sposobu przestawiania prezentowanych treści.  Myślę więc że spotkanie można uznać z udane! Mam też nadzieję że na następnych dwóch będzie już tylko łatwiej!

Technofobia

W dniu wczorajszym przeprowadziłam kolejną konferencję metodyczną  dla nauczycieli szkół zawodowych i technicznych. Nie liczyłam na tłumy, po ostatnich doświadczeniach. Tym razem liczba uczestników już mnie nie zaskoczyła,  sześć osób na sali słuchało moich głębokich refleksji nad stanem nauczania matematyki oraz obecnością nowoczesnych technologii w procesie nauczania tego przedmiotu (prezentowną między innymi, na przykładach zaczerpniętych z doświadczeń wyniesionych z pracy z moimi uczniami).

Optymista powiedziałby  zapewne w takiej sytuacji: Trzeba się cieszyć bo przyszła jedna osoba więcej niż ostatnio. Pesymista , zapewne rozpamiętywałby fakt, że liczba uczestników nie była dwucyfrowa. Ja jednakże, chcąc powstrzymać się od emocjonalnych ocen, postanowiłam wybadać  przyczynę takiego stanu rzeczy i… co się okazało?  Jak zwykle, tradycja zwyciężyła z nowoczesnością!! Jednoznacznie bowiem,  świętym oburzeniem wszystkich uczestników spotkania, napawał fakt, braku broszurki informacyjnej na temat terminów i tematyki konferencji. Władze WOMu podjęły bowiem  w tym roku decyzję o nie wydawaniu broszurki w formie papierowej, wychodząc z założenia, że w dzisiejszych czasach wszyscy korzystają z Internetu i w kilka chwil w przeglądarce odnajdą informacje na ten temat. Tymczasem, brak broszurki wywołał poważną panikę, dezinformację i spowodował, że spora grupa nauczycieli nie dotarła z tego powodu na spotkanie! Wniosek stąd  dość smutny wyciągnąć muszę, choćby ktoś znów zarzucić miał mi   malkontenctwo, nauczyciele nie korzystają z Internetu!!!! Zastanawiam się więc  jak wdrażać podstawowe założenie reformy programowej i uczynić szkołę nowoczesną, tak by technologie informatyczne wspierały pracę nauczyciela, wychowawcy oraz ucznia?? Kto i jak ma realizować takie postulaty, skoro nadal wśród nauczycieli pokutuje technofobia?!!!

CASIO pan-European Conference

Wspomniany w tytule kongres jest międzynarodowym forum wymiany doświadczeń nauczycieli matematyki, którzy swój warsztat pracy wspomagają zastosowaniem nowoczesnej technologii, ze wskazaniem na wykorzystanie produktów firmy CASIO. W maju 2008 roku, uczestniczyłam w takim spotkaniu  w Barcelonie reprezentując Polskę razem z Janiną Dudą.

W trakcie wykładów i podczas pracy w grupach warsztatowych, miałyśmy okazję porównać nasze osiągnięcia z wynikami badań nauczycieli z  Norwegii, Finlandii, Niemiec, Węgier, Czech, Austrii czy Rosji. Okazało się, że na tle tych krajów,  wyniki badań i wdrażane przez nas rozwiązania dydaktyczne, zyskały duże uznanie. Pokłosiem naszych wystąpień, było między innymi nawiązanie kontaktów z Profesorem Bjoernem, który postanowił nas odwiedzić, żeby zobaczyć „na żywo” jak pracuje się  z kalkulatorami graficznymi w polskiej szkole (o spotkaniu tym wspomniałam w poprzednim wpisie).

Podsumowując nasz udział w konferencji i zestawiając go z opiniami po wizycie Norwegów w Polsce, stwierdzam, głównie w oparciu o  opinie jakie usłyszałam od uczestników spotkania w kontekście naszej działalności, że pomimo, iż nauczanie matematyki z kalkulatorem graficznym, nie jest w Polsce powszechne, to próby jakie się w tym zakresie podejmuje, śmiało konkurować mogą z osiągnięciami krajów, dla których stosowanie tych narzędzi jest czymś zupełnie powszechnym. Okazało się ponadto, że problem braku regulacji prawnych w zakresie stosowania tego rodzaju narzędzi na egzaminach zewnętrznych, jest problemem wielu krajów, z których pochodzili uczestnicy tego spotkania. Uczestnicy kongresu CASIO pan-European Conference  podjęli w  trakcie obrad inicjatywę wspólnego działania na rzecz wypracowania regulacji prawnych w tym zakresie. Obecnie trwają prace nad zbieraniem materiałów z krajów, w których stosowanie tych narzędzi jest dopuszczalne na egzaminie zewnętrznymi i ich adaptacją do warunków poszczególnych państw, który chciałyby ten system egzaminacyjny u siebie wprowadzić.

Mam nadzieję, że uda nam się tą ideę upowszechnić  w polskiej szkole!

Nauczyciele nie chcą się uczyć!!!!

Z przykrością stwierdzam, że  otacza nas totalny, samokształceniowy tumiwisizm. Oskarżamy uczniów  o to, że są leniwi i nie chcą pracować na lekcjach, a tymczasem okazuje się, że oni tylko naśladują swoich  „mentorów”. Kiedy  spojrzy się na frekwencję nauczycieli na konferencjach metodycznych, to człowieka przerażenie ogarnia…. Zorganizowałam konferencję z udziałem gości zagranicznych z Norwegii. Na spotkaniu ze studentami, frekwencja była wzorowa i widać było spore zaangażowanie.

Zajęcia Bjoerna ze studentami - film na YouTube

Studenci

Tymczasem spotkanie z nauczycielami, obnażyło stan polskiego zaangażowania w sprawy nowoczesnej edukacji.

Bjoern

Chciałam umożliwić swoim kolegom i koleżankom (głównie ze szkół średnich) międzynarodową wymianę doświadczeń  w zakresie zastosowania technologii w nauczaniu (za darmo!!!). Przygotowałam dużą salę ze świetnym sprzętem, rozesłałam informacje do szkół drogą elektroniczną i …klapa, całe pięć osób, które musiały się niemalże szukać na ogromnej sali! Koszmarek! No i czy to nie pokazuje, że reforma edukacji  jest konieczna!!

E- notatki a priorytety UE

W ubiegły piątek miałam okazję wygłosić swój pierwszy (w roli metodyka) wykład w ramach IV Regionalnej Konferencji Bielskiego Oddziału SNM. Przygotowując się do wystąpienia, nie byłam przekonana czy trafnie wybrałam jego temat. Miałam pełną świadomość, że słuchaczy o wysokim stopniu zainteresowania tematem z zakresu zastosowania kalkulatorów graficznych, znajdę na sali zaledwie kilku. Okazało się jednak, że moja przedmówczyni, zapewne nieświadomie, doskonale zapowiedziała mój występ.

Pani Poseł do Parlamentu Europejskiego w swoim referacie szeroko omawiała bowiem nie tylko zakres pełnionych przez siebie obowiązków, ale ogół priorytetów Unii Europejskiej dotyczących edukacji, kładąc główny nacisk na zagadnienia dotyczące nauczania matematyki oraz zastosowania technologii informacyjnej. Wskazała ponadto możliwe drogi finansowania zakupu sprzętu w ramach różnorodnych projektów unijnych.

Taki wstęp do mojego wystąpienia sprawił, że percepcja słuchaczy w czasie mojego wykładu nie była już zdeterminowana postawą: „po co tego słuchać jeśli dyrektor i tak nie da mi na to pieniędzy!”. Okazało się, że tak naprawdę wiele zależy od samych nauczycieli, ich zapału oraz kreatywności, a fundusze na takie inwestycje się znajdą, trzeba tylko podjąć trud napisania lub przystąpienia do projektu.

W konsekwencji, spora grupa nauczycieli wzięła po wykładzie, udział w warsztatach, poznając techniczne i wynikające z nich dydaktyczne walory elektronicznych notatek. Dyskusje jakie zrodziły się w czasie spotkania, pozbawione były już narzekań nad stanem finansów szkół, a skupiały się wyłącznie na merytorycznym omówieniu możliwości tkwiących w prezentowanym narzędziu.

Pierwsze refleksje, pierwsze zagadnienia do wspólnej dyskusji…

Początek nowego roku szkolnego upłynął mi w pośpiechu i rozjazdach. Chłonna nowości z zakresu zmian systemowych w oświacie, starałam się na bieżąco śledzić kolejne komunikaty CKE oraz informacje o ewentualnych szkoleniach. Kiedy wyczytałam informację o konferencji dotyczącej nowej matury, spakowałam się i ruszyłam do Pułtuska. Symboliczna salwa honorowa na dziedzińcu zamku, oznajmiła początek zmian wskazując równocześnie na ich rewolucyjny charakter. Jakich zmian mamy się więc spodziewać w nadchodzących latach?:

Po pierwsze obniżono wiek szkolny, co ma głównie swoje podstawy w zmianach w strukturze demograficznej społeczeństwa. Zachodzi oczywiście naturalne pytanie, czy należy dzieciom „odbierać dzieciństwo”?…

Po drugie zaproponowano zmianę organizacji kształcenia. Uzasadnione wydaje się, odejście od dublowania treści kształcenia w trzeciej klasie gimnazjum i pierwszej klasie szkoły pogimnazjalnej . Rodzi to jednak pytanie o to jak uzyskać w takiej sytuacji spójność programową sąsiednich etapów kształcenia?…

Po trzecie nowa formuła egzaminu maturalnego. Matura obowiązkowa, arkusz zawierający zadania zamknięte i ogólna obawa o to jak przygotować do jej zdawania uczniów niekoniecznie zainteresowanych matematyką?…

W kolejnych odsłonach postaram się odnieść do powyższych pytań równocześnie zapraszam do wspólnej dyskusji…

gadał dziad do Marian(a)…

W 2003 roku brałem udział w konferencji w Brnie. Tam kupiłem ClassPada300 po konkurencyjnej cenie :-)
W przerwach między warsztatami oglądałem książki dotyczące obsługi i wykorzystania kalkulatorów graficznych. Zajrzałem do jednej z nich, autorstwa Barry’ego Kissane’a. Pisał, że na CFX nie da się wpisać funkcji zdefiniowanej na przedziałach. To tak fajnie brzmi po angielsku: piecewise functions. Na przykład f(x) = 1 dla x<0 i cos(x) dla x>0. Kiedy na swoich warsztatach zauważyłem Barry’ego, powiedziałem, że się myli i pokazałem, jak wpisać taką funkcję do kalkulatora, aby potem można było ją narysować itd itp. Jedna z pań wydawała się zachwycona moim pokazem klawiszologii i powiedziała mi, że moje warsztaty były bardzo fajne i że ma na imię Marian i że nie wiedziała, że tak można wpisać te funkcje i w ogóle. Minęło czasu mało wiele, jak by powiedział Szewczyk Dratewka, i na moim biurku czerwieni się książka: Barry Kissane, Marian Kemp; Maths with a graphics calculator: Casio fx-9860G AU, rocznik 2006. Super książka! Przydałaby się u nas, ehhh. Na stronie 42 mamy podrozdział: Piecewise functions, w którym czytam, co następuje: Funkcje zdefiniowane na przedziałach trzeba rysować po kolei na każdym przedziale osobno. Hmmmm, Marian ma słabą pamięć czy mój angielski dla Australijczyków jest mało zrozumiały?

piecewise function