19 czerwca 2009 @ 15:15 · Kategoria Piotr Tomczak
W lutym b.r. kolega Nowakowski, komentując wpis „Wyraźny jestem jak nic …” stwierdził że umiem się urządzić, bo w „moim zespole” są same kobiety (prawie). Spieszę zatem donieść, że w najbliższym czasie będziesz miał Krzysztofie namiastkę takiej sytuacji. Znam już skład jury konkursowego i będzie tam, oprócz ciebie, 5 kobiet :).
Agnieszka Herma – była w jury pierwszej edycji konkursu, zatem wie na co się zgodziła, przyjmując moje zaproszenie ponownie. Czytelnicy bloga znają ją dobrze z „kobiecego głosu” pośród naszych, męskich, nudziarskich wpisów. W ostatnim roku Agnieszkę można było często spotkać w różnych częściach naszego kraju, na szeregu konferencji dla nauczycieli, które najczęściej sama prowadziła. Kilka tygodni temu, dzieliła się z nami swoimi wrażeniami z wyjazdu na spotkanie edukacyjne CASIO, w Amsterdamie.
Ola Wróblewska – prawie kontraktowy nauczyciel. Również nie ma szans na pozwy sądowe za odszkodowania moralne, bo jako uczestnik jury rok temu, nie może nas oskarżyć jakoby nie wiedziała co jej proponujemy :). Ola trochę mnie martwi, bo mam wrażenie, że podchodzi do sprawy w nadmiernie ideowy i optymistyczny sposób :(. Ale miejmy nadzieję, że w miarę nabierania życiowego doświadczenia, wyleczy się z tych grzechów, jakimi zwykle obarczeni są początkujący nauczyciele ;).
Aleksandra Siewko – o Pani Oli wiem niestety niewiele, za wyjątkiem tego, że jest redaktorem naczelnym Cogito. Liczę, że jako specjalista od komunikacji z przedmaturalnym człowiekiem, będzie reprezentowała głos i wrażliwość tej części naszej kochanej populacji. Dodam jeszcze, że Cogito jest jednym z patronów medialnych konkursu.
Elżbieta Wieteska – kolejna redaktor naczelna w jury, tym razem czasopisma Wiedza i Życie i kolejna osoba w tym gronie, o której prawie nic nie wiem. Ale liczę że się to w najbliższych miesiącach zmieni. Tym razem mamy głos „nauki w życiu człowieka”. Matematyka, mimo że też pełna zachwycających wizualnie kształtów, jest przede wszystkim nauką ścisłą. WiŻ to specjalista od tego rodzaju tematyki. Zatem głos Pani Eli też będzie miał swój niepowtarzalny charakter.WiŻ to kolejny patron medialny konkursu.
Magdalena Zajdel – cokolwiek byśmy nie powiedzieli, faktem jest, że robimy przede wszystkim filmy. Potrzebujemy więc specjalistę od dziesiątej muzy. Będzie nim właśnie Pani Magda. Na co dzień redaguje portal Kineskop.pl. Teraz będzie miała okazję opiniować produkcje mikro metrażowe. Oczywiście tej osoby niestety także nie znam, na razie :). Kinoskop jest jednym z patronów drugiej edycji konkursu.
Proporcje w jury są rozłożone dość interesująco, 3 osoby (Nowakowski, Herma, Wróblewska) to matematycy, 3 pozostałe nie są związane zawodowo w tym przedmiotem. Liczę więc, że werdykt będzie wyjątkowo trafny.
Należy jeszcze wspomnieć o 7 jurorze, jakim są internauci. Wstępna selekcji na YouTube na podstawie oglądalności i ocen (gwiazdek), sprawia że to przede wszystkim o ich sympatię trzeba zadbać zanim film dotrze do „sześciu mędrców”.
18 czerwca 2009 @ 09:13 · Kategoria Piotr Tomczak
Tak zaczyna się film, który zwyciężył w pierwszej edycji naszego konkursu filmowego. Teraz będzie można go oglądać w module umożliwiającym wysyłanie filmów do drugiej edycji konkursu. Poniżej przedstawiam projekt graficzny. Moim zdaniem wygląda bardzo interesująco. Przypominam, że w stosunku do pierwszej edycji, w konkursie zaszły następujące zmiany:
a) wprowadzenie wstępnej selekcji filmów na podstawie oglądalności i ocen na YouTube,
b) nagroda dla szkoły została zastąpiona nagrodą dla nauczyciela („mistrza”),
c) nie będzie opcji zgłaszania filmu jako linku do już opublikowanego na YouTube.

3 czerwca 2009 @ 15:24 · Kategoria Piotr Tomczak
Dość szybko rośnie liczba patronów konkursu filmowego. Aktualnie mamy pięciu, a rozmowy są w kulminacyjnym punkcie. Wysyłamy propozycję zarówno do mediów jak i do organizacji społecznych związanych z matematyką. Skontaktujemy się też z Ministerstwem Edukacji, chociaż tu nie liczę na sukces, może za rok.
Rola patronów jest różna, media zagwarantują sprawne dotarcie z informacją. Z kolei organizacje społeczne dają swego rodzaju „certyfikat” potwierdzając, że idea konkursu jest słuszna.
Patronat na konkursem potwierdzili:
Czasopismo Matematyka

Perspektywy

Wiedza i Życie

Cogito

Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Matematycznej

29 maja 2009 @ 22:54 · Kategoria Piotr Tomczak
Pisałem już, że w tym roku odbędzie się druga edycja konkursu filmowego, wspominałem też, że planujemy preselekcję, aby ograniczyć ilość filmów, które będzie oceniało jury. Ta wstępna selekcja będzie opierała się na popularności filmu na portalu YouTube. Potrzebny jest zatem algorytm, który rozwiąże tą kwestię. Najprościej byłoby wziąć pod uwagę jedynie ilość wyświetleń filmu. Ale wiadomo, że może to być bardzo mylące. YouTube często automatycznie promuje filmy bez względu na ich wartość. Sama idea opierania się na liczbie odsłon i tak budzi duże kontrowersje, spróbowałem zatem rozbudować ten klucz.
Mam do dyspozycji jeszcze dwie wartości:
a) ilość przyznanych gwiazdek
b) ilość dokonanych ocen.
Oznaczmy kolejno: A-ilość gwiazdek, B-ilość ocen, C-ilość wyświetleń.
Pierwszy pomysł to oczywiście AxBxC. Ale po pierwsze 1-2,5 gwiazdek to raczej ocena negatywna, a po drugie czasami filmy nie są oceniane, mimo że mają wysoką oglądalność. W takiej sytuacji wzór dawałby wynik 0.
Potrzebny jest algorytm, który bazowałby przede wszystkim na oglądalności, ale dawał specjalne punkty filmom często i dobrze ocenianym.
C+C((A-2,5)10+B) ten wzór nie odpowiadał mi, ponieważ mimo znacznego wzmocnienia roli gwiazdek (x10) traktował mimo wszystko dość podobnie tą wartość i ilość ocen.
Wersja ostateczna: C(0,1AB-0,2B+1) powstała po przekształceniu wzoru C+(A-2)BCx0,1.
Podstawową wartości pozostaje oglądalność. Jeżeli film nie będzie miał żadnych ocen to otrzymamy po prostu C. W drugim czynniku zmniejszyłem wartość 2,5 do 2. Stwierdziłem, że jeżeli film uzyska średnio 2,5 gwiazdki, co praktycznie jest oceną neutralną, to i tak lepiej niż gdyby nikt go nie oceniał. Zatem dajemy punkty za niejednoznaczne oceny. Dalej mnożymy przez B -promocja filmów, które są często oceniane, i przez C – w ten sposób drugi czynnik jest jednak proporcjonalnie powiązany z pierwszym. Na końcu dodałem wartość 0,1 bo stwierdziłem, że ten iloczyn może sięgać ogromnych wartości i w praktyce „wchłonąć” pierwszą cześć wzoru. Jeżeli film uzyska negatywne oceny internautów, to mimo wysokiej oglądalności, wzór przesunie go na koniec listy.
Myślę, że taki sposób selekcji, skłoni także autorów, nie tylko do promowania swoich filmów, i dbania o wysoką oglądalność, ale także do promowania oceniania, czyli w praktyce do kreowania szerokiego jury konkursu.
Pozostaje jeszcze opcja zgłoszeń specjalnych, która ma zadbać o to, aby w ostatecznie ocenianej przez jury puli filmów, znalazły się także wartościowe produkcje, którym nie udało się przebić przez oglądalność na YT.
Ogólnie zdaję sobie sprawę, że algorytm może mieć pewne wady, ale z praktycznego punktu widzenia, liczę, że będzie on korzystny dla konkursu. Oczywiście ostateczna ocena nastąpi w praktyce.
7 kwietnia 2009 @ 12:12 · Kategoria Piotr Tomczak
Organizacja II edycji konkursu filmowego, została formalnie zaakceptowana przez firmę Zibi SA. Oficjalna informacja o rozpoczęciu konkursu, pojawi się prawdopodobnie w maju. Według wstępnych założeń nastąpi zmiana systemu weryfikacji filmów. Nie możemy dopuścić aby jury oceniało kilkaset zgłoszeń. Potrzebna jest wstępna selekcja. Może to być np. popularność na YouTube.
Rozpoczynamy także poszukiwani patronów akcji. Chodzi o organizacje związane z matematyką i jej nauczaniem, oraz media matematyczne, szkolne i młodzieżowe.
Pierwsza edycja konkursu przyniosła wiele nieoczekiwanych doświadczeń. Będą one teraz bezcenne.
Spodziewam się ok. 200 prac. Ile zostanie wysłanych to się okaże. Na dzień dzisiejszy 3 najlepsze filmy z 2008 zostały wyświetlone prawie 10 tys. razy. Mała ciekawostka, film z miejsca drugiego (W czym pomaga mi matematyka), wyprzedził nieznacznie pod tym względem laureata drugiego miejsca (Każdy liczy). W tym roku powinno być trochę łatwiej, można przejrzeć pierwsza edycję i wyrobić sobie zdanie. To oczywiście może odbić się negatywnie na kreatywności, ale miejmy nadzieję że pojawią się znowu niepowtarzalne produkcje, które rzucą wszystkich na kolana.
Wstępna selekcja na YoTube, odda na pewno część „władzy” w ręce internautów. Zobaczymy jaki będzie tego efekt.

31 marca 2009 @ 09:58 · Kategoria Piotr Tomczak
Moja droga, kochana, wyrozumiała i szczodra Unio Europejska. Wczoraj, po kilkunastu ciężkich dniach i wieczorach ciężkiej pracy, złożyłem w miejscowym Ministerstwie Edukacji (byłe Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego), skromny wniosek o dofinansowanie malutkiego projektu. Byłbym ci niezwykle zobowiązany, gdybyś spojrzała na niego ciepłym okiem i wyłożyła kilka milionów na jego realizację.
Co w zamian uzyskasz? No cóż, obiecuję, z twoja pomocą, zorganizuję w pięknym kraju nad Wisłą, wspaniały konkurs matematyczny z kalkulatorem graficznym. W ten sposób uszczęśliwisz nie tylko mnie, ale całe grono uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, którzy będą mogli wziąć w nim udział. Uszczęśliwisz też ich nauczycieli, bo dostaną oni środki na organizację zajęć przygotowawczych dla uczniów, a ponadto, będą mogli uczestniczyć w szeregu konferencji szkoleniowych. A wiesz przecież Droga Unio, jak bardzo nauczyciele lubią takie konferencje, a szczególnie ich wieczorne … warsztaty.
Na koniec Wyrozumiała UE, proszę cię, abyś zbyt wnikliwie nie przeglądała tych dokumentów. Po kilkunastu wieczorach spędzonych nad twoimi dokumentami, widzę już wszędzie tylko Programy Operacyjne, Kapitał Ludzki, Działania a szczególnie Poddziałania. Zatem zechciej wybaczyć mi tych kilka małych błędów, wszak ty masz już jakieś 50 lat a ja … zresztą nieważne. Wykazałem się dużą determinacją czytając to wszystko i oczekuję że to docenisz!
Z wyrazami szacunku
Piotruś

19 grudnia 2008 @ 10:28 · Kategoria Piotr Tomczak
Sukces? Chyba tak. Zatem automatycznie pojawiają się myśli czy może go nie powtórzyć. A jeśli tak, to co poprawić. Poniżej przedstawiam kilka swoich wniosków jakie wyciągnąłem podczas organizacji tegorocznego konkursu filmowego.
1. Termin. Zakładaliśmy, że filmy będą się pojawiać systematycznie od chwili ogłoszenia konkursu. Okazało się jednak, że autorzy czekali zwykle do ostatniej chwili. Zapewne woleli dobrze się przygotować. Wydaje się to logiczne. W tej sytuacji nie ma sensu przyjmować filmów w długim, kilkumiesięcznym okresie. Należy ogłosić konkurs i wyznaczyć termin nadsyłania filmów za ok. 2-3 miesiące.
2. Dostęp filmów. Nie wypalił pomysł odtwarzania bezpośrednio na stronie www.kalkulatory.pl. W końcowej fazie konkursu, przestawiliśmy się całkowicie na YouTube, pozostawiając na kalkulatory.pl jedynie linki. Tak musiało by to wyglądać w przyszłości. Dodawanie kolejnego ogniwa miedzy YT a widzem w postaci naszej strony, bo w praktyce filmy zawsze i tak są ściągane z YT, znacznie wydłuża czas dostępu do pliku.

3. Wysyłanie filmów. Opcja „Link” miała być alternatywą w przypadku niskiejfrekwencji. Ale nie było takiego problemu. W praktyce okazało się, że było to powszechne źródło dublowania zgłoszeń. Z marketingowego punktu widzenia, zależy nam aby użytkownik wszedł na stronę kalkulatory.pl oraz aby kojarzył kanał Kalkulatory na YouTube. W tej sytuacji wydaje się oczywiste, że najlepszym rozwiązaniem jest zgłaszanie filmów jedynie przez stronę www.kalkulatory.pl.

4. Preselekcja. Jury miało poważny problem, gdy okazało się że liczba filmów przekracza 100. Niewątpliwie nie jest to dobre rozwiązanie. Jurorzy zapewne odczuwali na pewnym etapie zmęczenie, co nie było korzystne dla dokonywanych ocen. Zakładając jeszcze wyższą frekwencję w kolejnej edycji, niezbędna jest wstępna selekcja. Mogła by nią być np. popularność filmu + oceny jakie otrzymuje. Filmy mogły by być zgłaszane np. przez 2-3 tygodnie, po tym okresie następował by 2-tygodniowy okres oczekiwania po którym do finału przechodziło by 25 filmów o największej oglądalności. Pojawia się tu pewien problem związany z tym, że filmy wcześniej dodane mogą być bardziej promowane przez YT. Ale wydaje mi się lepszym rozwiązaniem założenie że do finału wejdzie kilka niezbyt atrakcyjnych produkcji niż rzucanie na jury 150-200 prac. Te nie najlepsze filmy i tak nie będą miały szans w ostatecznej klasyfikacji. Ten mechanizm można jeszcze złagodzić, wprowadzając opcję zgłoszeń specjalnych. Np. organizator i jurorzy mogliby mieć prawo do wprowadzenia do finału kilku prac, które ich zdaniem są wartościowe a nie zakwalifikowały się do 25 o najwyższej oglądalności.
Co będzie za rok? Trudno powiedzieć. Decyzja o ewentualnym powtórzeniu konkursu, zapadnie najprawdopodobniej na wiosnę, podczas planowania działań firmy na „Back to School”.
Niewątpliwie, nadal interesowały by nas filmy dotyczące matematyki. To przedmiot ściśle związany z produktem (kalkulatory). Dodatkowo daje szansę nadania konkursowi statusu akcji społecznej i pomaga w szukania patronów medialnych oraz instytucjonalnych. W tym roku niestety nie było z tym najlepiej (plany były dużo większe), ale zakładam, że po pierwszej edycji konkursu, przełamiemy lody podejrzliwości. Dobra marka ma swoją cenę, ale trzeba na nią długo pracować.
8 grudnia 2008 @ 16:52 · Kategoria Piotr Tomczak
Skoro znamy już wyniki, mogę ujawnić swoich faworytów. Trzy filmy które najbardziej utkwiły mi w pamięci. Nietypowe, wyróżniające się pomysłem, wykonaniem, formą. Każdy z nich jest inny, właściwie każdy powinien zwyciężyć w odrębnej kategorii, bo tak na prawdę trudno je porównywać. Reguły konkursów mówią, ze musimy wyłonić zwycięzcę, nawet gdy jest to bardzo trudne. Ja jednak teraz tego nie zrobię, przyznam 3 swoje indywidualne, niezależne wyróżnienia.

Pozornie prymitywna forma, ale tak na prawdę to siła tego filmu. Najbardziej uderzyła mnie praca zespołowa. Albo ci ludzie znakomicie się dogadują, albo ktoś umiał idealnie zsynchronizować ich pracę. 4 epizody, każdy z ciekawym pomysłem. Bardzo dobra gra aktorów, doskonały montaż i zdjęcia. Zastanawiam się ile razy kręcili te sceny. No i muzyka, nuciłem ją przez kilka tygodni, bardzo dobrze dobrana. Gratulacje.

Nagroda za warsztat pracy, perfekcyjny. Mam wrażenie że autor wie trochę więcej o filmie… Praca wydaje się przemyślana i zaplanowana w najdrobniejszym szczególe. Matematyczne pomysły interesujące i ładnie wklejone w scenariusz. Obudowane “ozdobnikami” które dają filmowi specyficzny klimat. Wszystko się ze sobą sensownie i logicznie łączy. Przemyślana opowieść od początku do końca. Doskonały montaż. Wyrazy uznania.

Jak rozpoznać prawdziwą sztukę? Usunąć nowoczesną technologię, robiące wrażenie rozwiązania techniczne oraz skandaliczne i kontrowersyjne treści, a potem zobaczyć co zostaje. Może to nawet nie jest film, ale ta praca jest dla mnie właśnie sztuką przez duże S. Wyjątkowo prosta technika, przekaz zawiera kilka prostych komunikatów związanych z ideą konkursu. Oglądają ten film, widzę oczami wyobraźni artystę jedzącego śniadanie na podłodze, w pracowni na poddaszu, któremu nagle przychodzi do głowy pomysł. Rzuca wszystko i przez najbliższe kilkanaście godzin tworzy. Zapewne rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej, a ja posługuję się stereotypami, ale mimo wszystko gratuluję 
1 grudnia 2008 @ 18:39 · Kategoria Piotr Tomczak
Wszyscy wszystko wiedzą. Konkurs zakończony, lada dzień zwycięzcy będą cieszyć się nagrodami. Chyba czas na małe podsumowanie. Pozwolę sobie zatem wyrzucić z siebie trochę emocji, które kumulowały się przez ostatnie 6 miesięcy. A było tego trochę. Utrzymamy nastrój filmowy i będziemy posiłkować się filmami.
Sierpień

Konkurs trwa od kilku tygodni, a pojawia się dopiero drugi film, Reklama Matematyki Humanistycznej. To był ciężki okres, trzeba było nadrabiać optymizmem i wierzyć, że konkurs się jeszcze rozkręci, a to nie było łatwe. Istniało ryzyko że całość została źle przygotowana i skończy się na 5-10 nie najlepszych filmach.
Październik - dobrze się zaczyna

Został miesiąc do zakończenia konkursu, nadal filmów jest jak na lekarstwo. Pojawia się praca “Spotkania z matematyką”. Zrobił na mnie dość duże wrażenie. Przez chwilę nawet sądziłem że faworyt do zwycięstwa, ale okazało konkurencja dopiero zbierał siły do ataku … czytaj dalej »
29 listopada 2008 @ 19:36 · Kategoria Krzysztof Nowakowski
Początek był trudny. Po obejrzeniu około 10 filmów byłem na krawędzi załamania nerwowego. Temat konkursu miał się nijak do zawartości filmików. Dobrze, że moje (byłe) uczennice umieściły kiedyś na youtube swoje flagowe dzieło http://www.youtube.com/watch?v=42HkB2h-pgo, które zresztą też nie miało z matematyką wiele wspólnego, ale chociaż się ogląda przyjemnie (prawda?). Ale potem było już tylko lepiej i lepiej.
Patrząc na te filmiki z pewnej perspektywy, myślę sobie, że skoro program nauczania matematyki jest nudny jak flaki z olejem, to czemu filmy nagrane przez “konsumentów” tego programu miałyby być ciekawe? I tak wielkie brawa należą się laureatom za ciekawe pomysły, udany dobór muzyki i montaż. Podobała mi sie też akcja propagandowa, czyli komentarze dodawane pod filmikami w stylu: “super film”, “murowany zwycięzca”, “jeżeli ten film nie wygra, to jurorzy są…” itd.
Niestety, większości matematyka kojarzy się z arytmetyką i fakt, iż nie kończy się w szkole oznacza ciągłą walkę z rachunkami, co zdaje się jednak być przesadą. W tym kontekście bardzo podobał mi się film o grze w bilard, gdzie króluje geometria i symetrie. To był mój faworyt. Przegrał.
Dziękuję organizatorom za zaproszenie. Kilka filmów ściągnąłem sobie i będę pokazywał moim uczniom. Mam wrażenie, że o to właśnie chodziło.
« wstecz ·
dalej »